03.03.2021

kłecko, widzenie po czterdziestu latach

brukowany rynek na którym wciąż dźwięczy dalekie

echo saperek wehrmachtu wkraczającego tu

po kilku dniach heroicznego cywilnego oporu

teraz zaś dwa razy w tygodniu pulsujący jarmarcznym

gwarem sprzedawców warzyw i owoców nabiału i drobiu

 

nad uczciwością transakcji czuwa z dyskrecją katolicki

kościół wieloletnie królestwo proboszcza behnkego

który silną ręką utrzymuje dyscyplinę w swojej owczarni

 

nieco w dole brzegi leniwej małej wełny przechowujące

pamięć o bestialskiej egzekucji a zaraz obok stadion ludowego

klubu sportowego lechita na którym z beztroskim szaleństwem

kopiesz piłkę nie wiedząc jeszcze o istnieniu tutaj

przed laty drewnianego kościoła świętej barbary

 

zgładzone kierkowo którego etymologię wraz z prawdą o minionej

symbiozie trzech kultur masz poznać dopiero po latach

 

miasteczko twojego dziecięctwa

poraniona kraina niewinności

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Maciej Krzyżan, kłecko, widzenie po czterdziestu latach, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły