11.01.2021
Pod tym samym drzewem
tyle słów było
tyle pragnień
i gestów
urwana rozmowa
do której już nigdy
nie powrócimy
powoli zamienia się
w srebrny różaniec naszych szeptów
za oknem
drzewo czeka na wiosnę
i pierwsze liście
posmutniała budka dla ptaków
nawet furtka
zaskrzypiała żałośnie
tyle słów było
tyle pragnień
być może
po tamtej stronie
powrócimy do tej rozmowy
anioł uchyli nam
rąbka tajemnicy
i potykając się
o świętą Magdalenę
usiądziemy pod tym samym drzewem
pełnym jabłek
Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Joanna Babiarz, Pod tym samym drzewem, Czytelnia, nowynapis.eu, 2021

