11.01.2021

Z kolekcji National Gallery of Art, Washington, DC

„Co do cierpienia ci Starzy Mistrzowie
Nie mylili się nigdy”.
Wystan Hugh Auden

Peter Paul Rubens namalował je znudzone. 

Jeden ze stada, stojący za rozmodlonym prorokiem,

ziewa. Kiedy ostatnio złu 

przykrzyło się w twojej obecności? 

Czy kiedykolwiek miało cię 

po dziurki w nosie? 

Księga podaje, że lwie paszcze zamknął Anioł. 

Potwierdza również 

niewinność skazanego. 

 

Samice i samce na pewno go obwąchiwały, 

nieraz ocierały się o jego szatę. 

Drapieżniki szły wszakże 

za nim dużo wcześniej – były wygnaniem, 

czarownikami na królewskim dworze, 

koszmarami okrutnych władców. 

Zdążył poznać ich oblicze,

to jak się prężą i odsłaniają kły

nad przegryzioną czaszką.

 

Daniel spędził z lwami całą noc, w ciasnej grocie. 

Czy można się znaleźć bliżej nieszczęścia? 

Nie da się przy nim  

normalnie zmrużyć oka,

szczególnie wtedy, gdy ma jak te stworzenia –

rzeczywiste rozmiary,

gdy jego sierść lśni, a mięśnie wyróżniają się 

wielkością i reliefem, i nie pomagają 

zwiększone dawki morfiny,

gdy nic nie daje wytchnienia.

 

Miał rację Mistrz z Antwerpii:

nie wolno mu się 

przyglądać, wzrok ma być 

zwrócony ku górze, nie na kopczyk kości.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Maciej Bieszczad, Z kolekcji National Gallery of Art, Washington, DC, Czytelnia, nowynapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły