05.11.2020

Nowy Napis Co Tydzień #074 / Różaglon

W tym tygodniu polecamy Państwa uwadze debiutancki tom Filip Matwiejczuka Różaglon, wydany nakładem fundacji KONTENT, którego premiera miała miejsce 10 października 2020 roku podczas Krakowskiej Nocy Poezji.

W katalogu wydawniczym możemy przeczytać:

Filip Matwiejczuk nie tylko za nic ma szkoły promowane przez krytykę literacką, ale wręcz programowo się im wymyka. Kiedy chcemy od niego wysokiego modernizmu, dostajemy liryki inspirowane kulturą hip-hopową, a kiedy wydaje nam się, że wyczuliśmy już jego dezynwolturę, on raczy nas perfekcyjnie skrojonym sonetem i zaskakuje erudycją. Wiersz traktuje jako przestrzeń polityczną, ale nie stroi się w ciuszki poety zaangażowanego, bo w swojej ekstatycznej poezji zwykle stara się wykroczyć poza ramy wszelkich dostępnych nam tożsamości. Debiutancki Różaglon to bez wątpienia jeden z najmocniejszych głosów w młodej poezji polskiej.

Piotr Janicki:

Na marginesie debiutu Filipa Matwiejczuka pragnę wspomnieć o trzech – z całego ich morza – cechach atrakcyjnej, według mnie, poezji, która – przy okazji – triumfuje w Różyglonie. Nic nie brakowało, żebym nasz tytuł odmienił: Różaglonie albo Różyglon; lektura dalszej części tomu odznacza się obfitością równie amfiladowych objawień. Pleśnieją w słoikach możliwych realizacji naszej mowy powidła, tfu, prawidła, a nam trudno i darmo przerwać wyliczankę między trzema postaciami narzędnika, hum? Następne świetne słowo to „złączka” oraz sama złączka jako rzecz, będąca i jednym, i drugim, które ze sobą łączy, ponieważ cenna literatura nie ma pretensji do jednoznaczności, nawet pomimo 1) zachowania właściwego konturu składniowego, 2) zrealizowania i tych kanonicznych, i lokalnie homologowanych znaczeń słów. Nie mam tu na myśli jakiegoś szczególnego rodzaju niejednoznaczności, prostokąta oświeceniowej bajki czy niewykonalności symbolu, a fundamentalną niejednoznaczność samej mowy przekazywanej od jednej rodziny zastępczej porównania do drugiej – i tak w nieskończoność. Ale dodajmy jeszcze jeden aspekt niejednoznaczności i odróżnijmy dwa typy wypowiedzi, nie podejmując wątku ich kompetencji – to znaczy tego, czy wypowiedź do końca, czy może nie do końca rozumie samą siebie.

Książkę można zakupić w e-sklepie Instytut Literatury.

Zachęcamy do odwiedzenia strony fundacji KONTENT.

F. Matwiejczuk, Różaglon, fundacja KONTENT, Kraków 2020.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Filip Matwiejczuk, Różaglon, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 74

Przypisy

    Powiązane artykuły