Wydawnictwa / Biblioteka Pana Cogito / Poczucie tożsamości. Lektury na marginesach twórczości Zbigniewa Herberta

Spis treści:
  • Od Autora
  • „Syn niepodobny do marzeń”. Fantazmat ojca i matki w twórczości Zbigniewa Herberta
  • Barbarzyńcy w ogrodzie. Zbigniewa Herberta kompleks Wschodu
  • „Kiedy przyjdzie czas próby”. Brutus Elzenberga i Hamlet Herberta – dwie interpretacje bohaterów Szekspirowskich
  • „Obraz świata, na miarę człowieka”. Paralela Herbert – Pasierb
  • Spotkanie z Wielką Matką. Sztuka paleolityczna w twórczości Zbigniewa Herberta i Wisławy Szymborskiej
  • „Emblemat tautologii”. Narcyz Herberta
  • „Mistrz empirii”. Niewierny Tomasz według Herberta
  • „Niepokoją mnie te oczy”. Ékphrasis – między fenomenologią a hermeneutyką dzieła sztuki
  • „Ślepy smak i niemy dotyk”. Cielesność, płciowość i erotyzm w twórczości Zbigniewa Herberta (preliminaria)
  • „Jak mężczyzna z mężczyzną”. Dyskurs męskości w Trenie Fortynbrasa Zbigniewa Herberta
Opis:

Od Autora:

Próbuję przypomnieć sobie pierwszy przeczytany wiersz Herberta. Przypuszczalnie lektura miała miejsce na którejś z lekcji języka polskiego. Chociaż może wcześniej, podczas niecierpliwego wertowania podręcznika tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Która to była klasa? Szósta? Siódma? I jaki tytuł tego wiersza? Pamięć mnie jednak zawodzi. Mgliste skojarzenia, że mogła to być Podróż do Krakowa[1], a więc ta relacja z przypadkowej i trochę naiwnej rozmowy na temat szkolnych lektur: Chłopów Reymonta, Wesela 
Wyspiańskiego, Potopu Sienkiewicza, Hamleta Szekspira. Ale także całkiem poważny opis czytelniczych doświadczeń: 

na białych marginesach 
ślad palców i ziemi 
znaczony twardym paznokciem 
zachwyt i potępienie[2].

Na marginesie dzieła literackiego czytelnik zaznacza swoją obecność. A może jednak tym pierwszym wierszem był Kamyk[3] albo Pan od przyrody[4]?

W każdym razie w szkole średniej najbardziej podziwiałem Staffa, a w dalszej kolejności Tuwima, Mickiewicza i Kochanowskiego. Na studiach polonistycznych doświadczyłem przede wszystkim wtajemniczenia w twórczość Miłosza. Ale Herbert, wtedy w odbiorze publicznym traktowany jak bard demokratycznej, solidarnościowej opozycji, stawał się poetą coraz ważniejszym. Nie za sprawą politycznego zaangażowania (w dużej mierze mu imputowanego), tylko bardziej z powodu afirmowania wyobraźni jako narzędzia współczucia. Pamiętam uniwersyteckie zajęcia o Panu Cogitoi akademicki spór o postawę autora: klasyk czy romantyk? moralista czy ironista? katastrofizm czy afirmacja? Potem, w latach 90., przyszedł okres zakupywania kolejnych, dawnych i nowych, zbiorów wierszy, publikowanych w niezapomnianej serii Wydawnictwa Dolnośląskiego, i wczytywania się w nie. Rolę przewodników po tej twórczości odgrywały wtedy książka Barańczaka Uciekinier z Utopii oraz dwa tomy Poznawania Herberta. A w nich mistrzowskie analizy i interpretacje takich krytyków i historyków literatury jak Jan Błoński, Tomasz Burek, Bogdana Carpenter, Karl Dedecius, Aleksander Fiut, Jacek Kopciński, Jerzy Kwiatkowski, Ryszard Przybylski, Marian Stala. W trakcie pisania pracy doktorskiej o poezji i eseistyce Janusza Stanisława Pasierba nie raz przyszło mi zaglądać do książek Herberta, bo istnieją liczne między tymi autorami analogie i loci communes. W rezultacie ci dwaj „poeci kultury” zainspirowali mnie do naukowego zainteresowania się związkami między poezją a sztuką, a w szczególności zwrócili uwagę na problem ekfrazy i ekfrastyczności. Ich wiersze i eseje o obrazach, rzeźbach i katedrach wytyczały szlaki muzealnych peregrynacji. Stali się, podczas wakacyjnych podróży, przewodnikami po historii i kulturze zachodniej Europy.

Wreszcie zacząłem pisać o autorze Pana Cogito. Okazje do wnikliwszego przyjrzenia się tej twórczości stworzyły organizowane od 2004 roku literaturoznawcze sympozja: najpierw warszawski Festiwal Poezji im. Z. Herberta, a potem krakowskie Warsztaty Herbertowskie. Trudny do przecenienia pożytek z tych naukowych, ale też towarzyskich spotkań polegał na tym, że stwarzały one możliwość konfrontacji kilku pokoleń badaczy literatury: od uznanych i zasłużonych herbertologów, przez nowatorów i reinterpretatorów, aż po zupełnie początkujących adeptów polonistyki. W dyskusjach, czasami burzliwych, brali udział nie tylko literaturoznawcy, ale także historycy sztuki i filozofowie. Konwentykle miały też swój wydawniczy efekt – liczącą w tej chwili już blisko trzydzieści pozycji książkowych Bibliotekę Pana Cogito.

Na niniejszy zbiór szkiców składa się dziesięć artykułów, które napisałem w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Nie sądzę, aby ujawniała się w nich ambicja całościowego bądź przekrojowego oglądu opus Herberta. To zadanie wydaje się zresztą coraz trudniejsze, choć zapewne też coraz bardziej fascynujące, z tego paradoksalnego powodu, że po śmierci poety jego literacka spuścizna niepomiernie się rozrosła. Chciałbym potraktować te szkice raczej jak literaturoznawcze komentarze, ostatecznie będące rodzajem śladów czytelnika pozostawionych na „białych marginesach” książek.

Prezentowane w książce szkice dotyczą różnych zagadnień i nigdy nie były planowane jako fragmenty monograficznej całości. Chociaż zebrawszy je w jeden tom, uświadamiam sobie kilka prawidłowości w swoich herbertologicznych zainteresowaniach. Po pierwsze, najwięcej uwagi poświęcam archetypicznym, mitycznym, symbolicznym, fantazmatycznym figurom, które zaprzątały, niekiedy obsesyjnie, myśli i wyobraźnię poety – ojciec, matka, Wielka Matka, Narcyz, Niewierny Tomasz, Hamlet. Po drugie, zajmują mnie sposoby uobecniania w tekście literackim dzieł Wielkich Mistrzów, czyli problem ekfrazy i ekfrastyczności. Po trzecie, co wynika z głównego nurtu moich obecnych badań naukowych, interesuje mnie Herbert „antropologiczny”, czyli tekstowe ujawnianie się cielesności, męskości, intymności, erotyzmu.

Zdecydowałem się opatrzyć te dziesięć artykułów tytułem Poczucie tożsamości. Nawiązuję w ten sposób do formuły, którą Herbert posłużył się przynajmniej dwa razy. Po raz pierwszy w znanym, choć wciąż opierającym się konkluzywnym interpretacjom wierszu Poczucie tożsamości[5]. Po raz drugi w głośnej, wywołującej późniejsze liczne komentarze wypowiedzi publicystycznej na temat Miłosza udzielonej w 1994 roku redaktorom „Tygodnika Solidarność”[6].

Wiersz zaczyna się od pamiętnej frazy: „Jeśli miał poczucie tożsamości to chyba z kamieniem”. Ale jak należy rozumieć tę tożsamościową implikację? Na czym polega identyfikacja z „piaskowcem niezbyt sypkim jasnym jasnoszarym”? Tym bardziej że w dalszej części tego utworu mówi się, że „nie była to wcale idea niezmienności”. Można by oczywiście przyjąć, że Herbert dokonuje renowacji stoickich koncepcji ataraksji i apatii, a przy okazji polemizuje z formułą „Człowiek nie kamień” wyrażoną przez Kochanowskiego w Trenie XVI czy też ze zdaniem Cycerona z Rozmów tuskulańskich: „Nie jesteśmy bowiem z kamienia, lecz z natury kryje się w duszach coś delikatnego i miękkiego, czym zmartwienie wstrząsa jak burza”[7]. Ale autor Pana Cogito ideę utożsamienia Ja z kamieniem zdaje się rozumieć po swojemu – „delikatne i miękkie” wnętrze człowieka wchłania w siebie wszelkie zewnętrzne żywioły Natury (czy także Historii?), co oczywiście nie zapewnia wewnętrznego spokoju, ale stwarza możliwość zachowania wprawdzie „pijanej”, ale jednak „stateczności”.

W sprawie z Miłoszem wystąpił Herbert w roli Katona. Głośna wypowiedź dotyczyła bezpardonowej oceny starszego kolegi po piórze: „Najważniejszy jego problem to brak poczucia tożsamości[8]. I nieco dalej dodawał: „On jest człowiekiem rozdartym: o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym…”[9]. Najbardziej rozwinął tę charakterystykę w wierszu Chodasiewicz: 

był hybrydą w której wszystko się telepie 
duch i ciało góra z dołem raz marksista raz katolik 
chłop i baba a w dodatku pół Rosjanin a pół Polak[10].

Kilka wersów niżej mówi się o problemach „z tożsamością ze wspólnotą z korzeniami” oraz o tym, że Chodasiewicz „sam nie wiedział kim był”. Nie miejsce, aby wdawać się w ocenę słuszności tych zarzutów. Jedno przebija z tych wypowiedzi – dla Herberta poczucie wewnętrznej tożsamości oznaczało jednoznaczną identyfikację z czymś zewnętrznym; to przede wszystkim był naród, język, historia, tradycja, „zaklęcia ludzkości bajki i legendy”[11], „tablice wartości”, intelektualni patroni, sztuka Wielkich Mistrzów, ale także, rozumiane na sposób antropologiczny, wzory kultury, które określają stosunek do cielesności, płciowości, erotyzmu i tak dalej. Autor Pana Cogito nie akceptował tożsamości hybrydowych.

Szkice zamieszczone w niniejszej książce mógłbym zatem określić jako lekturowe zbliżenia do tych tekstowych świadectw Herberta, w których to, co wewnętrzne, poszukuje utożsamienia z tym, co zewnętrzne. I nie mam wątpliwości, że odpowiedź na pytanie „kim jestem?” w przypadku poety wcale nie okazywała się prosta i jednoznaczna. Próby zachowania poczucia tożsamości – jak czytamy w wierszu – „były zarazem piękne i upokarzające”.

 

[1] Z. Herbert, Hermes, pies i gwiazda, Warszawa 1957.

[2] Z. Herbert, Wiersze zebrane, oprac. R. Krynicki, Kraków 2011, s. 95.

[3] Z. Herbert, Studium przedmiotu, Warszawa 1961.

[4] Z. Herbert, Hermes, pies i gwiazda, dz. cyt.

[5] Z. Herbert, Pan Cogito, Warszawa 1974.

[6] Z. Herbert, Herbert nieznany. Rozmowy, oprac. H. Citko, Warszawa 2008, s. 223–236.

[7] M. T. Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, tłum. J. Śmigaj, Warszawa 1961. Cyt. za: S. Grzeszczuk, Cycero w „Trenach” Jana Kochanowskiego [w:] tegoż, Kochanowski i inni. Studia, charakterystyki, interpretacje, Katowice 1981, s. 119.

[8] Z. Herbert, Herbert nieznany. Rozmowy, dz. cyt., s. 226.

[9] Tamże, s. 227.

[10] Z. Herbert, Rovigo, Warszawa 1992.

[11] Z. Herbert, Przesłanie Pana Cogito, [w:] tenże, Pan Cogito, dz. cyt.

 

Streszczenie:

Książka składa się dziesięciu artykułów stanowiących literaturoznawcze komentarze do twórczości literackiej Zbigniewa Herberta. W szkicu „Syn niepodobny do marzeń”. Fantazmat ojca i matki w twórczości Zbigniewa Herberta zaproponowana została jeszcze jedna interpretacja znanych wierszy prezentujących fantazmatyczne figury obojga rodziców. Tekst Barbarzyńcy w ogrodzie. Herberta kompleks Wschodu podejmuje zagadnienie dwóch zarysowanych przez poetę prywatnych wizji Europy: arkadyjskiej (mitycznej) i katastroficznej (historycznej). W szkicu „Kiedy nadejdzie czas próby”. Brutus Elzenberga i Hamlet Herberta – dwie interpretacje bohaterów Szekspirowskich została zrekonstruowana polemika między młodym poetą a jego intelektualnym mistrzem. Henryk Elzenberg w napisanym podczas okupacji eseju o Brutusie, postaci z dramatu Juliusz Cezar, staje w obronie etyki stoicyzmu, Herbert zaś w latach 50. w eseju o Hamlecie przeciwstawia poglądom swego mistrza etykę egzystencjalizmu. W tekście „Obraz świata, na miarę człowieka”. Paralela Herbert – Pasierb porównani zostali dwaj wymienieni w tytule autorzy. Obaj „poeci kultury” najbardziej solidaryzują się ze sobą w „aktywnym stosunku do tradycji”, polegającym na krytycznym odczytywaniu fundamentalnych dla kulturowego dziedzictwa Europy przekazów mitologicznych i biblijnych oraz reinterpretacji dzieł Wielkich Mistrzów. W artykule Spotkanie z Wielką Matką. O nawiązaniach do sztuki paleolitu w twórczości Zbigniewa Herberta i Wisławy Szymborskiej została omówiona próba dotarcia przez polskich poetów do najdawniejszych początków sztuki, a zarazem najpierwotniejszych form myślenia. W szkicu „Emblemat tautologii”. Narcyz Herberta została podjęta wychodząca od hipotezy tropu autobiograficznego próba rozwikłania zagadki dwóch minipróz trawestujących mit o Narcyzie. Esej „Mistrz empirii”. Niewierny Tomasz według Herberta jest propozycją lektury dwóch utworów opatrzonych tytułem Tomasz – prozatorskiego oraz poetyckiego. W artykule „Niepokoją mnie te oczy”. Ékphrasis – między fenomenologią a hermeneutyką dzieła sztuki analiza Herbertowskiego opisu rzeźby Kritiosa staje się podstawą do wyróżnienia trzech głównych funkcji ekfrazy: subskrypcji, deskrypcji i inskrypcji. Tytuł następnego szkicu, „Ślepy smak i niemy dotyk”. Cielesność, płciowość i erotyzm w twórczości Zbigniewa Herberta, zdradza intencję nowego, odwołującego się do perspektywy krytyki somatycznej i genderowej odczytania dzieł poety. Ostatni tekst „Jak mężczyzna z mężczyzną”. Dyskurs męskości w „Trenie Fortynbrasa” Zbigniewa Herberta to kolejna interpretacja jednego z najczęściej komentowanych wierszy poety, ale też przykład zastosowania perspektywy genderowej.

 Summary:

The book consists of ten articles constituting literary commentaries on the writings of Zbigniew Herbert. In the essay “The son unlike a dream”. The phantasm of father and mother in the works of Zbigniew Herbert, yet another interpretation of well-known poems presenting phantasmatic figures of both parents is proposed. The text Barbarians in the garden. Herbert’s Eastern complex deals with the topic of two private visions of Europe outlined by the poet: an arcadian (mythical) and a catastrophic (historical) one. The essay “When the time of trial comes”. Elzenberg’s Brutus and Herbert’s Hamlet – two interpretations of Shakespearean characters contains a reconstruction of the polemics between the young poet and his intellectual master. Henryk Elzenberg, in his essay written during the occupation and devoted to Brutus – a character from the drama Julius Caesar, defends the ethics of stoicism, whereas Herbert, in his essay on Hamlet from 1950s, contrasts the views of his master with the ethics of existentialism. In the text “The image of the world – tailored to the man”. The parallel: Herbert – Pasierb, two authors referred to in the title are compared. Both “poets of culture” sympathize with each other the most in their “active attitude to tradition”, consisting in a critical reading of mythological and biblical texts fundamental for the European cultural heritage and a reinterpretation of the works of Great Masters. In the article Meeting with the earth mother. On references to paleolithic art in the works of Zbigniew Herbert and Wisława Szymborska, an attempt of Polish poets at reaching the very beginnings of art, and at the same time – the earliest forms of thought – is discussed. In the essay “The emblem of tautology”. Herbert’s Narcissus, an attempt to unravel the riddle of two mini-proses as a travesty of the myth of Narcissus was made, starting with an autobiographical hypothesis. The essay “Master of empiricism”. The incredulity of Saint Thomas according to Herbert is a proposal to read the two works with Thomas in the title – one from the world of prose, and another – from the world of poetry. In the article “These eyes disturb me”. Ékphrasis – between phenomenology and hermeneutics of the experience of a work of art, the analysis of Herbert’s description of the sculpture by Kritios becomes a basis for distinguishing three main functions of ekphrasis: subscription, description and inscription. The title of the following essay, “Blind taste and dumb touch”. Corporality, sexuality and eroticism in the works of Zbigniew Herbert, reveals the intention behind the new interpretation of the works of the poet, referring to the perspective of somatic and gender criticism. The last text, “Man to man”. Discourse of masculinity in Elegy of Fortinbras by Zbigniew Herbert, is another interpretation of one of the most frequently discussed poems of this author, but also an example of using the gender perspective.