08.02.2021

Poezja?!

Poezja!? Ale pogadać to możemy o kobietach,
względnie kotletach, outletach.
Czasy są inne, niepewne,
nikt nie jest czasowy, wiesz – zakupy, kupa spraw.

 

Ale co to wogole jest? Jakiś relikt, wzorki –
paproszki retro? Cwaniak od celebry,
porcjuje drwinę: te dziadek, zajmij swój taboret,
obejrzyj kabaret.

 

Księgarnia – jak dom grozy. W rankingach królują rany:
kilka regałów kłów, obciętych głów.
A tomy to opasłe, jak rozdęte ego,
ilość trupów musi się zgadzać – co do jednego!

 

Wymyślne morderstwa psychopatów – brzydota z ohydą
poszły w tango. Bo skoro tego chcecie – słowa od razu
do przecen! Albo romanse: każdemu wolno kochać, pisać.
Płoń, internecie!

 

Ludzie ludziom zgotowali ten los,
o Boże! uśmiechnięci kucharze i ich wielkie noże.
Osobna półka dla piłkarzy – co myślał, gdy uderzył, panie!
Pamiętam, pamiętam te paski: Piłkarze zjedli śniadanie.

 

Przesuwam palce po zmęczonych skroniach,
cały dzień przesuwałem palcem po ekranie.
To jest okrutne, mnie też to powoli zabija, przecież.
Siadam do sonetu, ale siedzę w necie.

 

Przeglądam gazety. Recenzja jak haiku, trzy wersy – niestety.
I to cała rubryczka kultura: facet w rurkach i taniec na rurach.
A w tv – to już nic mnie nie zdziwi – tam wszystko na straty,
tam się zgaduje po jednej nutce piosenki Beaty.

 

Jakby Podlasie było w nas i żubry żuły gumę turbo
w kniei. Jakby nie było już żadnej nadziei.
Chcę powiedzieć prawdę, panie redaktorze, nieźleś pan zaorał
na tym traktorze. Ja nie mam złu za złe, mam zło za zło,

 

więc ty, patrz i nazywaj – słowo ma w sobie ratunkowe koło,
aureolę, przejście. Wbijaj.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krzysztof Kleszcz, Poezja?!, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły