22.08.2019

Nowy Napis Co Tydzień #011 / *** (Pod gładką skórą greckich amfor)

Pod gładką skórą greckich amfor
Nad białym blaskiem Jerozolimy
Błyszczy szkło mowy wskrzesza klangor
Wersety wietrzne wiecznej winy

Za garbem słońca klęczy Rzym
Tkwi oścień Moschea di Roma
Embrion Europy szepcze hymn
Lecz jego śmierć już jest bezdomna

Mówił poeta i szedł za nim
Złoty drapieżnik – cielec ciszy
A krzyk i czasu kurz pokrywał
Pustoszejący szlak polszczyzny

Wsiądź na osiołka ranny bracie
Ślad losu otul chustą wiotką
Niech wiatr osłoni dzieci pacierz
A serce śpiewa jak nieboskłon.

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jan Polkowski, *** (Pod gładką skórą greckich amfor), „Nowy Napis Co Tydzień”, 2019, nr 11

Przypisy