25.11.2021

Nowy Napis Co Tydzień #128 / *** [Mam 12 lat]

Mam 12 lat
patrzymy w stronę księżyca może jakiś drobny odblask
może zajączek puszczony lusterkiem z awersem Sofii Loren
gdy człowiek zrobi krok do wieczności
w rękach mam jeszcze fakturę świadectwa z paskiem
ostatnie zaświadczenie że jestem bardzo dobry
znam się na wszystkim od śpiewu po język rosyjski

Ze sprawowania wzorowe bo w tajemnicy biegałem do apteki
i przynosiłem wychowawcy maść na świerzb
jako bonus otrzymywałem zwolnienia w czwartki
gdy miedzy 14 a 16 pozwalano mi patrzeć na umierająca matkę

Mam 12 lat
jeszcze nie narodziła się żadna z moich kochanek
dorośli ukrywają przede mną diagnozę
i nie nalegają na lekcje angielskiego
bo na pieczątkę w dowodzie tylko do KDL-u
gdzie dobrobyt prawie jak u nas i nikt nie sika na pomniki z gwiazdą

Zmęczeni grą w piłkarzyki jak nocni stróże podpieramy powieki zapałkami
nie możemy oderwać oczu od księżyca
księżyc nie może oderwać się od Ziemi

Telewizory czarno-białe i tylko glob srebrny
wierzymy że  szlachetny pył pozostanie na butach kosmonautów
i razem z nimi da się szczęśliwie sprowadzić na Ziemię

Mam 12 lat

Tekst został zakupiony w ramach programu Tarcza dla Literatów. 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jerzy Fryckowski, *** [Mam 12 lat], „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 128

Przypisy

    Powiązane artykuły