17.10.2019

Nowy Napis Co Tydzień #019 / Sad

Najpierw ślimaczy się, potem kruszy sypkie
niebo. Na drugą stronę stawu można przebiec
po ośnieżonej krze, przez śmierć – nieodwracalne
miejsce, gdzie nie kończą się piękno i miłość.

Tu jest tak: miałem nadzieję, że już nic
nie powiem. Dotknąłem swojej twarzy
i chwyciłem za serce, by przez nie przejść.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Łukasz Jarosz, Sad, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2019, nr 19

Przypisy

    Powiązane artykuły