26.12.2019

Nowy Napis Co Tydzień #029 / Z archiwum przetłumaczeń

lektor to wynalazek polski, i może to nieprawda

– ale tu łatwo to powiedzieć. – tak jak w każdej

wolnej od 89 Krakozji, jak nazywają te krainy ci niby dłużej wolni

co maskują dubbingiem, albo nie oglądają, rzadziej czytają

 

a tu jest lector in fabula, lektor sprawczy i działający

śmieszne czynił nieśmiesznym, robiąc np. śmieszny trik

gdy mówił o elektronicznej wojnie w świecie Yattamana po włosku

nieśmieszne czynił śmiesznym itd.

 

a teraz powiedział z telewizora – ty skurczybyku!

(w świecie krzyżówek Strasburgera to krzyżówka byka i skurczaka)

po czym dodał – idź w cholerę!

(dziś niezbyt czytelna jednostka chorobowa)

 

wyciągam rękę ku regałowi z regułami

wybieram odpowiednią książkę jakby miało się otworzyć tajne przejście

za obrotową szafą, co to jest na serio obrotowymi drzwiami

ukryta w drugim rzędzie, na bekstejdżu, jest

złotymi literami podpisana: Aleksander Brückner

tam jest taśma profesjonalna, szansa na zrozumienie czasu cholery

 

lektor powiedział swoje, i aktor powiedział też – geddafakałt

sytuacja jest fest znana, nie jest to szczególne odkrycie.

 

 

a

na placu słyszę dziesięciolatka, jak pyta o szlugi dziadka

dziadek mówi, że nie ma, dzieciak, że to ściema

dziadek, że nie zapalaj, dzieciak, że to spierdalaj

 

b

cholerny lektor i profesor Brückner są chyba bliżej prawdy

niż moje przeostrzone przetłumaczenie tego co powiedział małolat

co pierwszy raz rzucił szlugi jak miał siedem lat starości

po niby haji w szkole

zanim nauczył się bluzgać i wymawiać r

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krzysztof Muszyński, Z archiwum przetłumaczeń, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2019, nr 29

Przypisy

    Powiązane artykuły