27.06.2019

Nowy Napis Co Tydzień #003 / Zawsze

Posłuchaj recytacji autora

Niespodziewanie otwiera się widok.
Opactwo na wzgórzu, u stóp zielony
kołtun, proste, szerokie linie wyżej,
baszty i mury elegancko wyszczerbione.
Trzydzieści lat temu autostopowicze,
głodni, kradliśmy tu włoskie orzechy.
Teraz wolę napatrzeć się za wszystkie
czasy, powracając – niestety – do starej
koncepcji: geometria, architektura,

geologia, sztuka fortyfikacji. Wejść
do wewnątrz, na wzgórze, na sześciany wież;
bramy można w każdej chwili otworzyć,
bastiony rozbroić, wytrasować ścieżki
na wzgórzu, ale – póki co – pozostańmy
przy tych rzeczach i widokach. Królują
wiersze, które wzbudzają rechot, lecz
to gdzie indziej się dzieje, w innym świecie
też rządzą wiersze kompromitujące
odważną powagę. Wiersze o schyłku
sprawdzają się zawsze, ponieważ są za
wszystkim, choćbyś zawsze powtarzał, że
tego słowa nie używasz, choćbyś
zawsze zastrzegał się i za wszystkim się
chował, kiedy wszystko odsłania otwarte
opactwo, twierdzę. Wiersze sprawdzają się,
a oczy toną. To, co przeczy, trwa – i
dzieje się – na dobry początek

 


 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Andrzej Niewiadomski, Zawsze, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2019, nr 3

Przypisy