25.06.2020

Nowy Napis Co Tydzień #055 / „Narrator jest osobą, która straciła dystans do swojego bohatera...”

Obejrzyj reportaż

6 czerwca 2020 roku w Salonie Literackim Instytutu Literatury ogłoszone zostały wyniki II Ogólnopolskiego Konkursu na Książkę Literacką „Nowy Dokument Tekstowy”.

Jury w składzie dr Ewa Bartos, dr hab. Katarzyna Szewczyk-Haake, dr Małgorzata Peroń oraz  dr Katarzyna Trzeciak po zapoznaniu się z 308 propozycjami książek postanowiło przyznać nagrodę główną: honorarium w wysokości 5000 zł oraz wydanie książki – Pawłowi Hohmannowi za tom Iskra i kamień.

Jury uzasadniło swój wybór słowami:

Iskra i kamień jest książką, która nie pozostawia obojętną. Ujęła nas – ba, podbiła! werdykt wydany został w trybie aklamacji – niezwykle zręczna polifoniczna budowa, chciałoby się powiedzieć – stosowana ze znakomitym efektem „zmienna ogniskowa”, pozwalająca zbliżać się do głównego bohatera, artysty i bawidamka, w sposób zawsze zapośredniczony: poprzez relacje, recenzje jego prac, opinie jego przyjaciół i ludzi mu niechętnych. Całość portretu, podana w mikropowieściach, tworzy nie tylko niejednoznaczny i intrygujący konterfekt fikcyjnego artysty, lecz także ułamkowy, ale w tej ułamkowości wyjątkowo trafny obraz sztuki popularnej XX wieku, świata podzielonego żelazną kurtyną, wyobraźni kultury masowej i pytań o sztukę jako (nie)zdolną do opowieści prawdziwych o prawdziwych ludziach.

Ta opowieść o frapującej – nie szkodzi wszak, że zmyślonej – tyleż typowej, co wyjątkowej postaci dwudziestowiecznej kultury ma jednak jeszcze drugiego bohatera: narratora. Ten – z pozoru obiektywny niczym badacz – snuje opowieść o Piotrze Kłosowskim w mrówczym wysiłku dogonienia cudzego życiorysu, który okazuje się (ale czy to jest zaskakujące?) nieuchwytny, bo opowiadany zawsze czyimś nieczystym głosem. Narrator ten, znawca sztuki filmowej, w trakcie lektury coraz silniej fascynuje, ale i wzbudza antypatię, przyciąga do siebie i opowiadanej historii, a jednocześnie prowokuje do dystansowania. Czy jest tylko kolejnym besserwisserem, czy też raczej dąży do spełnienia swej inicjalnej obietnicy: „Nie jestem kłamliwym narratorem, jak moi mało chwalebni poprzednicy. Zapewniam, że pozostała część tej historii nie tylko nie będzie dramatyczna, ale co osobliwe, pełno odnajdziecie w niej łagodnych wzniesień i malowniczych widokówek”? Tego także próbuje dowiedzieć się odbiorca tego osobliwego kolażu, zafrapowany tyleż osobą kontrowersyjnego reżysera, co i jego (nie)wiernego biografa.

Cóż zatem może czytelnik? Błądzić niepewnym krokiem, słuchać kolejnych głosów, rozumieć z wolna, że wszelkie przekonania, jakie w sobie z biegiem czasu wytworzył, kruszeją pod naporem nowych danych, a jednocześnie pojmować, że wobec faktu istnienia Piotra Kłosowskiego i chimerycznego narratora zająć musi jakieś, zupełnie własne i prawdopodobnie niemożliwe do obrony, stanowisko. Na tym polega bowiem czytanie, a może nawet życie: na nieustannym odcyfrowywaniu tego, co zapisane, i ustalaniu z samym sobą wiecznie niezadowalającej wykładni – jedynej, którą mamy.

Iskra i kamień to tryumf prozy literackiej. Zmyślenie, które lepiej komentuje rzeczywistość niż niejedna książka o realistycznym zacięciu, opowiada bowiem o niedoskonałej naturze poznawania świata i niejasnej naturze wszelkich o nim opowieści.

Zapraszamy do zapoznania się z reportażem z rozdania nagród!

 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Paweł Hohmann , „Narrator jest osobą, która straciła dystans do swojego bohatera...”, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 55

Przypisy

    Powiązane artykuły