18.06.2020

Nowy Napis Co Tydzień #054 / „Wersy same układają mi się w rymy...”

Obejrzyj relację z wręczenia nagrody

6 czerwca 2020 roku w Salonie Literackim Instytutu Literatury ogłoszone zostały wyniki II Ogólnopolskiego Konkursu na Książkę Literacką „Nowy Dokument Tekstowy”.

Jury w składzie dr hab. Roman Bobryk (przewodniczący) oraz Rafał Gawin po zapoznaniu się z 317 propozycjami książek postanowiło przyznać główną nagrodę w kategorii liryka Damianowi Kowalowi za tom Pieśni wtóre. Nagroda główna to honorarium w wysokości 5000 zł oraz wydanie książki poetyckiej.

Członkowie Jury uzasadnili swój wybór słowami:

Damian Kowal, który debiutował Najmniejszymi przebojami z Tristan da Cunha w 2016 roku, w Pieśniach wtórych kontynuuje muzyczno-poetyckie poszukiwania. Jest nawet bardziej muzyczny i rytmiczny: nie stroni od regularnych form ani od piosenkowości, idealistycznie wierząc, że dobry wiersz nie tylko wychodzi z domu i nigdy nie wraca, ale – po wyjściu – spotyka niekoniecznie jedynie środowiskowych, poetyckich znajomych. Ale przecież forma jest tutaj wyłącznie pretekstem do snucia opowieści o korpo- i kapitałorzeczywistości, która zamyka się nie tylko w openspace’ach, biurach i na halach produkcyjnych; w rytmie protestów ulicznych, emigracji zarobkowych i wewnętrznych, ale też historii chorób i afektów, trochę jakby rzadziej zwanych miłością. Kowal gra przede wszystkim przemyślane akordy, a do polifonicznych chórków zaprasza ulubionych artystów, ale także i ptaki (już nadobecne w debiucie), uosobienie wysokich lotów i przestrzenności tej wartkiej dykcji. Rozważa wyłącznie poważne propozycje melodii, bo przecież (cytat) „nikt nie będzie za dwa czterysta robił z siebie durnia”. Drzewa są ścinane, by postawić płot. Ofertę trzeba dopasować, a za udział w rekrutacji serdecznie się dziękuje. A wszystko to przy wykorzystaniu języka z pogranicza hiphopowej nawijki, hipsterskiej piosenki post- i lirycznego wiersza zaangażowanego: pewnie, ale przecież też – kiedy trzeba – skromnie, kolokwialnie, a nawet deklaratywnie, ponieważ najważniejsze rzeczy, by nie straciły rangi i ładunku emocjonalnego, można powiedzieć tylko wprost. Przy tym wszystkim Kowal bardzo zręcznie manewruje między nowoczesnością i tradycją. Widać to już w tytule zestawu – Pieśni wtóre – nawiązującego do idącej co najmniej od Kochanowskiego (czerpiącego z dorobku poetów antycznych) linii tytułowania zbiorów poezji. Jeszcze wyraźniej widać to jednak w sferze genologicznej, gdzie w sposób swobodny i naturalny potrafi on połączyć w jedno stricte współczesną tematykę (na przykład kolejkę w Biedronce) z klasyczną formą poetycką. Co, nawiasem mówiąc, wychodzi tylko z korzyścią dla formy. Co też warto podkreślić w ramach szerokiego marginesu społecznego tej krótkiej wypowiedzi o charakterze krytycznym – Kowal potrafi kuć rymy, nie tylko póki gorące; jedzie tak również na zimnej fali. I takiego orzeźwienia życzymy każdemu, nie tylko podczas pandemii.

Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego z wręczenia nagrody, a także posłuchania wierszy laureata oraz tego, co sam autor o nich mówi.

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Damian Kowal , „Wersy same układają mi się w rymy...”, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 54

Przypisy

    Powiązane artykuły