05.11.2020

Nowy Napis Co Tydzień #074 / Muszka

to piesek,


ale naprawdę. W załączeniu
brak zdjęcia, bo to książka
z wierszami.


Ma ropę pod oczami. Zdrapiesz?
Nie drap. Przecież nie mówi się „nie płacz”,
bo to smutek pogłębia.


Co powiesz pieskowi o imieniu Muszka?
Każde z nas ma serce jak zgnieciona puszka.


Każde z nas ma czarne oczko i ropę wokół, choć
nie każdemu na imię „morze”. I podług nas łoży się czas.
Prezesi noszą zegarki na łańcuszku,


lecz u mnie pieska puszcza się wolno:
są cieczki, są do lasu wycieczki. Są małe, duże śmierci,
i są pewne analogie:


pieski to dzieci, dzieci to babcie, babcie to mrówki,
mrówki to świnki, świnki to pszczółki, pszczółki to
Syryjczycy, Syryjczycy to sosny.


Muszkę pod sosną zakopię. Zamieszkam w środku,
podniosę szosę, fundamenty domu, płytę grobu.


Taka chora, taka miękka. Uznałem, że będzie pierwsza,
ale uchowała się. Już od dawna nie szczekała. Na grillu
oddam jej mięsko. To wszystko tak prędko.

Wiersz pochodzi z tomu Wysokie słońce, który można zakupić w naszym e-sklepie.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Łukasz Barys, Muszka, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 74

Przypisy

    Powiązane artykuły