03.12.2020

Nowy Napis Co Tydzień #078 / pieśń dla juliusa eastmana

Wiersz z tomiku Pieśni

brzmi kilka akordów na pianinie
(raz forte raz grave a ciągle furioso)
nie wie nikt dokąd melodia ta płynie
(raz forte raz grave a ciągle furioso)
to nie jest żadne radiowe world music
(jest forte jest grave jest ciągle furioso)
w klawiszach odbywa się krwawa via crucis
(jest forte jest grave jest ciągle furioso)

 

z płytek wibrafonu tka się ta melodia
(wciąż forte wciąż grave cały czas furioso)
biegnie rwie się ciągnie nie da się osiodłać
(wciąż forte wciąż grave cały czas furioso)
ucisza ją głos silny mocny z samych głębin kambru
(mniej forte wciąż grave jakby mniej furioso)
pęta ją smykami zmusza do ansamblu
(mniej forte wciąż grave jakby mniej furioso)

 

z tej melodii spętanej bucha chmura iskier
(wraca forte wraca grave powraca furioso)
szesnastki z klawiatury giną z silnym błyskiem
(znów forte znów grave narasta furioso)
raz dwa trzy cztery lecą na łeb na szyję
(jest forte jest grave jest znowu furioso)
trwają w pięcioliniach al fine al fine
(jest forte jest grave jest znowu furioso)

 

wtem wszystko milknie krew przestaje płynąć
(niknie forte jest grave gaśnie gdzieś furioso)
ostatnie dźwięki cichną okryte patyną
(niknie forte jest grave gaśnie gdzieś furioso)
wyblaknie z nimi tusz dźwięki spłyną doliną
(znikło forte jest grave zgasło gdzieś furioso)
wszyscy zapomną nie zabrzmi żaden karylion
(rozpłynęło się furioso jest molto tranquillo)

Tomik Pieśni można kupić w e-sklepie Instytutu Literatury.  

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Damian Kowal , pieśń dla juliusa eastmana, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 78

Przypisy

    Powiązane artykuły