04.03.2021

Nowy Napis Co Tydzień #090 / Wojny

Wiersz z dziewiątego numeru kwartalnika „Nowy Napis”.

1.

Słyszę,

jak rosną mi włosy,

przesuwam insta story o idealnym porządku.

Została po mnie ślina na plastikowym talerzu,

ostatni pokaz fajerwerków w sezonie

i lęk przed utratą węchu – obym zawsze wiedział,

jak pachną pieniądze, bo schowałem je w puszce

po piwie, żeby zaczęły cuchnąć jak nieskończona całość.

 

2.

Guma o smaku mięty pieprzowej i marki, licencje, franczyzy,

to, co zawsze widziałem gdzieś z boku, pod mostem, w rozkwicie.

Widywałem zamarły but i smutniejące oczy,

była między nimi ścisła zależność.

Oddychałem płytko, mamrocząc o duchowości,

kiedy to działo się zaraz za drzwiami,

uciekłem w paradoksy, monizmy i inne rozkosze.

Tak, deptałem po twarzach kobiet i dzieci.

Nie będzie już więcej tak wielkich ludzi jak ja.

Patrz: Wyczerpująca historia cywilizacji pióra…

Tam masz nawet rozdział o dnach mórz.

 

3.

Wszystkie piekła i otchłanie są tu z nami.

Zejdźmy z pełnego drzewa, a wejdźmy na puste.

To jest dobry materiał na historię o łodzi,

która chce stać i migotać, a niesie masę śmieci,

co będą zalegać dłużej niż koniec ciebie i mnie,

nie mam na myśli śmierci, a zniknięcie ciała:

pod wpływem tajemnych sił.

Myślę o miłości, o ruchu i hałasie, gdy wymawiamy

nazwy własne: D., W., P., A., I., powinno być tu dla nich

miejsce, ale w wyszukiwarkę wpisuję: „dotyk” i już

wszystko staje się znajome: to jest ta, zwana tą.

 

4.

Nie mamy naczyń, skradli mi kubek.

Chodźmy do puszystej piwnicy.

To niesmaczne, że wiszę tak nad wami

pod postacią starcia domów.

W tej krainie, gdzie mleko i śmierć.

Ćwiczyć pancerz przeciw czuciu czy zachować równowagę?

Nie można nic słyszeć, nie można rozmawiać,

gdy kołyszą rytmy dawnych poematów.

Tam, w głębi tej łąki

zakołata apka,

otrząsając biesiadników, którzy się zwiesili.

 

5.

Jeden z szorstkich neonów

wskazuje na ciebie,

jakby chciał prędko odgadnąć

twoją tajemnicę:

świat łoży na ciebie, pierdolony świat.

Czy jest coś lepszego od bycia odpadem?

Nie znam odpowiedzi, obdzieram się ze skóry.

Proszę cię, polajkuj to i nie patrz w cumullusy.

To może nie jest mój najlepszy, ale

rozumiem doskonale, że wrotycz i platan.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Przemysław Suchanecki, Wojny, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 90

Przypisy

    Powiązane artykuły