15.04.2021

Nowy Napis Co Tydzień #096 / BALLADA WIECZORNA

mięsisty wieczór

rozsupłany latarnią

gubią się po bramach szermierze

rzeczywistości z reklamówkami

pełnymi płynów na zapomnienie

noc treściwa oniemiała po dniu

kiedy to już kościołom nie opłaca się

bić w dzwony na trwogę odwagi

nieuleczalny niepokój budzi demony

które rozsiadły się wokół trawnika

jak berberysy a noc miauczy ciszą

goreje okno naprzeciw chłostane

cieniami gałęzi

w nim dziewczyna czesze włosy

lustro zaciera jej odbicie

grzebień sunie miarowo

noc grzebie w ciszy

nic co nocne nie jest mi obce

nic co nocne nie dnieje

 

raczej

 

chwieją się

chwile

Więcej utworów Zbigniewa Mysłowieckiego znajduje się w naszej czytelni. Zachęcamy do zapoznania się z twórczością poety.

Wiersze opublikowane zostały dzięki programowi Tarcza dla literatów.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Zbigniew Mysłowiecki, BALLADA WIECZORNA, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 96

Przypisy

    Powiązane artykuły