Wydawnictwa / Biblioteka Krytyki Literackiej / Wilcze tropy. O twórczości Mariusza Wilka

Spis treści:
  • Rozdział I. Droga do tropy. Biografia Mariusza Wilka
    • 1. Wrocław
    • 2. Gdańsk
    • 3. Między drogą a tropą
    • 4. Rosja
  • Rozdział II. Północna tropa w słowach wydeptana. O twórczości Mariusza Wilka
  • Rozdział III. Tropami Wilka. Interpretacja wybranych ścieżek
    • 1. Tropa
    • 2. Język
    • 3. Dom
    • 4. Ojcostwo
    • 5. Lektury
    • 6. Przyroda
    • 7. Portrety
  • Bibliografia
  • Nota o autorze
  • Antologia
    • Nota edytorska
    • Wilczy notes
      • I
      • XI
    • Wołoka
      • Karelska tropa 1999–2000
      • Dziennik północny 2001–2002
    • Dom nad Oniego
    • Tropami rena
    • Lotem gęsi
      • Prolog
      • Mielone z karibu
      • Lustro wody
    • Dom włóczęgi
      • Skrytnicy
      • Papa
      • Droga Mati
  • Od Wydawcy
  • Streszczenie
Opis:

Choć twórczość Mariusza Wilka już od dawna ma u nas zarówno zagorzałych wielbicieli, jak i ustalone miejsce na mapie literackiej, to jednak wiele wskazuje, że pisarz wciąż funkcjonuje jako outsider, nie dbając ani o opinie literackich salonów, ani też o poszerzenie grona swych czytelników. Są wśród nich także badacze literatury, tyle że niezbyt liczni. Prozie autora Wilczego notesu poświęcano dotąd recenzje oraz drobne artykuły naukowe. Napisana przez Monikę Krajewską praca ma więc – jako pierwsza monografia twórczości wspomnianego pisarza – trudne do przecenienia zadanie oswojenia Wilka z szerszą publicznością literacką.

Książka sytuuje się na pograniczu historii literatury i krytyki literackiej. Autorka wybiera sposób pisania bliski raczej wysokiemu esejowi niż dysertacjom literaturoznawczym. Proza Mariusza Wilka – wielojęzyczna, wielogatunkowa, niezwykle bogata i hybrydyczna – niełatwo daje się pochwycić i zamknąć w ramy literaturoznawczych kategorii. Narzędzia współczesnych metodologii zdają się z niej ześlizgiwać, osadzając w umysłach i językach badaczy gorycz zawodu i niespełnienia. Pisarstwo autora Wołoki – trochę tak jak północne krainy przezeń opisywane – wymaga bowiem zamieszkania, empatii, wrośnięcia. A zatem opisywania go nie od zewnątrz – z piedestału badacza, który zawsze wie lepiej – lecz od wewnątrz: z punktu widzenia współuczestnika i wielbiciela. Dopiero wtedy odkrywa przed nami swoje najważniejsze walory. Taką właśnie – empatyczną – perspektywę opisu wybiera Monika Krajewska, starając się patrzeć na dzieło pisarza jego oczami, nie stroniąc jednocześnie od ujawniania swego osobistego stosunku do prezentowanych utworów.