14.04.2021

list do tomasza różyckiego

kiedy zaczynałem pisać nie wiedziałem jeszcze, że poeta poszukuje
stylu, czystego dźwięku, na polu liryki uprawia wycieczki osobiste.
spowiada się z grzechu pychy przed każdą kobietą. na konfesjonałach
ryje napis: tutaj byłem. znaczy teren przekleństwem wyrzucanym za
siebie.

nie wiedziałem, że kamień wiersza nigdy nie spada z serca. grzęźnie w
kieszeni kurtki, czeka.
plamy na płucach układają się w wyspy. zanurzam się w śmierci,
mojej, zamorskiej przystani.
modlę się za sztukę, wyjście z kryzysów psychicznych. nocą prowadzi
mnie mocny trunek.

nie wiedziałem, że z wiekiem w świątyniach i na grobach należy
pielęgnować milczenie.

chłonąć światło z wnętrza znicza jak kieliszka. wyrzucać w kolorowym
szkle pieśni rozbitka.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Kacper Płusa, list do tomasza różyckiego, Czytelnia, nowynapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły

    Loading...