09.06.2021

Szansa

                        Poetom „Nowej Prywatności”

 

Około północy gasły światła

i musieliśmy opuścić boisko,

odgrodzone od ulicy siatką z drutu

i murem z powietrza.

 

Byliśmy młodzi, pełni zapału,

żadna moc nie wydawała się

zbyt złowroga, by nie można było

jej pokonać, zdławić w proch.

 

Okazało się jednak, że podzieliły nas

emocje, wiersze, porażki w miłości,

wystarczył jeden nierozważny krok

i staliśmy się urzędnikami świata;

chodzimy w szaro skrojonych garniturach,

tylko pijani odzyskujemy odwagę,

widzimy się znowu na barykadach,

zarośnięci, pozbawieni nieśmiałości.

 

Nie było nam dane ocalić godności;

przyznajemy się do konformizmu;

Boga nie pytaliśmy o drogę,

nawet w całkowitym osamotnieniu;

żyjemy trochę na pokaz, na chwilę

oficjalnej popularności, która zawsze dzieli.

 

Czy mamy szansę? Nie mamy.

 

30 kwietnia 2013 r.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jan Sochoń, Szansa, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły