07.04.2021

Z niezapisanego listu

Matko

nie wychodź z niepokojem okien

do lasu moich myśli

zbyt często

widziałam tam twoje oczy

tak długo błądziły po ścieżkach

samotne

 

i nie płacz w tych snach odległych

w których odjeżdża tyle pociągów

w ich pustych przedziałach od lat czekam

na najdłuższy telegram świata

zza drugiej ściany pokoju

 

bo jest tyle we mnie z niepewności drzewa

że nawet bóg z którym toczę świętą wojnę

o stary testament

nocami

schodzi po zboczach mojego ciała

i gdzieś tam w kącie płacze z zazdrości

że jesteś bardziej niż on w moim  mózgu

 

i tyle z tej poezji

co z nagłej bezsilności w palcach gdy piszesz

opadając jak liście na kartki

 

więc nie wychodź naprzeciw myślom

z taką trwogą na ustach

 

i nie pytaj o żadną z samotnych miłości

 

bo kiedyś w pokoju pewnego samobójcy

najbardziej samotny był stół z bukietem róż

i lampa zmęczona własnym blaskiem

 

w tym pokoju dotąd nie rozumiem żadnej ze śmierci bliskich

nawet rozmawiając z Sartrem o egzystencjalizmie

a przecież codziennie czuję jak umiera wiele palców

pod ciepłymi wierszami o zapachu wina

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Aldona Borowicz, Z niezapisanego listu, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły