08.02.2021

Zachwyt

A gdybym głuchy był, Muzo, 
na twoje piękno, nie płakał? Byłbym 
jak plastikowy fantom resuscytacyjny,
dał sobie wdmuchiwać powietrze
i uciskać klatkę, nadaremno. 
Więc unoszę się jak grążel na wodzie, 
pod sufitem krążę. I nie ma innych 
nieb, oprócz gładzi. I nie ma innych 
wypraw. Dźwięk mooga – mógłbym 
tak trwać. Saksofon – mam sakwę pełną
srebra i aksamit. Gitara – pozwalam się
zetrzeć, a jak już jestem w kawałeczkach,
owijam się w dżently łip. Skrzypce –
mogę skrzyć się, skrzętnie obrabiam
skrawaniem, tak fajnie jakbym 
skrzykiwał się z kumplami na bro.
Perkusja – jestem pałker, Zwierzak z Muppetów,
i nie myślę o reperkusjach, reparacjach,
bębnię, aż po bąble. Aż otworzę, 
którąś z gęb, aż poleci z nieba kuskus.
I bas   aż przysiadłem tuż przy ziemi, liczę 
klepki w parkiecie, klepię parkiet, przegrany, 
zdobyty, basta! Oto co robi uniesiony kciuk! 
Oto co robią skradające się palce! 

 

Jeśli nie masz w sobie zachwytu, co masz? 
Zarosłeś chwastem, to wywal balast. Bierz szpadel
(szpadę), aż zobaczysz czerń jak podniebienie 
szczeniaka. Jeśli nie masz w sobie zachwytu, 
co masz? Boleść, gorycz, wrotycz. Uchyl się. 
A właśnie podgłośnij, gdy smutek ci robi mute! 
Gdy jedzie drogowy walec, mieć wywalone? 
Gdy jedzie drogowy walec, wystawić palec?
Gdy jedzie drogowy walec – znaczy zrobią drogę! 
Jeśli nie masz w sobie zachwytu, co masz? 
Chybotliwą kładkę nad rwącą rzeką. Brzytwa, 
którą chwytasz, lśni. Dłoń, którą podaję – drży.
Gdy pourągasz światu, zobaczysz świat w pręgach, 
gdy pogrążysz się w ciemności, twój growl, 
może być straszniejszy niż świat. 

 

Jeśli nie masz w sobie zachwytu, co masz? 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krzysztof Kleszcz, Zachwyt, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły