08.09.2021

Zbuntowany cmentarz

Jakby ciało służyło mi za bandaż
Luis Rosales

Tak mało wiesz o moim suwerennym ciele
Śpi krwawi chodzi do pracy
ma właściwości magnesu
kryjówki do obnoszenia
przez dziewięć miesięcy
aksamitu który od wewnątrz
czasem kłuje

 

Jest niebywale przystosowane
do warunków życia
obnoszone przez tysiąclecia
przyrośnięte do moich podróży
dźwiga walizki pełne
znoszonych uczuć

 

Bierze na siebie moją niezgodę
na stąd-dotąd
dla odwrócenia uwagi
niedomaga kaszle
wymyśliło mi ból zwany fizycznym
zakopało głos dany przez wróżkę miłości
w permanentnej chrypce

 

Przerosło mnie
objęło zachłannie

 

Uczciwie
ostrzega że nie jest wieczne
że dalej
zajdę o innych niezbadanych siłach

 

Gdy siwieją ciemności
moje ciało
jest zbuntowanym cmentarzem

 

wciąż wyrywa się
cierpliwej pościeli w żywe kwiatki

 

1978-79

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krystyna Rodowska, Zbuntowany cmentarz, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły