25.01.2022

WIECZÓR

w środku jagody tyka małe serce, coś pojawia się, coś odchodzi. 
we mgle pełzają wachlarze promyków, przestrzenie 
matowe blaski o nieostrych konturach. 

 

w środku jagoda ma sześć lat, siedemnaście i osiemdziesiąt
spojrzeniami wznieca lokalne pożary, które zaraz więdną. nic 
nie rozumie, dlatego jest taka mądra. 

 

co począć z tym brakiem zgody na cień, wstyd, lęk i zgiełk 
dotyki końcami palców są głębsze niż ciosy. Ciosy
rozszarpywania, całopalenia, jagoda wie, że 

 

może być i tak, że i tak się zdarza. dlatego 
w swoim pomalowanym na niebiesko zakamarku 
pomału podciąga kolana do podbródka. czeka, wypatrując 

 

w środku czegoś, czego nie ma, a co się wydarza 
rysunek na skrzydle ważki, partytura nieznanego bólu
punkty i podpunkty chwil.

Wiersz z tomu Książeczka wyjścia 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Wojciech Czaplewski, WIECZÓR, Czytelnia, nowynapis.eu, 2022

Przypisy

    Powiązane artykuły

    Loading...