27.01.2022

Nowy Napis Co Tydzień #136 / WIEŻA Z KOŚCI

krzyk wspina się na płoty, billboardy, fasady, za krawędzią 
horyzontu burza: po napiętej skórze stolic turlają się potoki głów
wreszcie krzyk na końcu cienia, krzepnie przeistacza się 
w kalendarz, w czerwone morze, w rok zero

 

poznać to po rozchełstanych koszulach z wyłogami, po łopotach 
plutonach egzekucyjnych, rzecz cała dzieje się po ciemku 
niepoliczalne mrowie cholewek, sznurowadeł, długich 
żelaznych stempli podczepianych pod lufami 

 

niebieskie kubraki świńska skóra czarny as bierze wszystko 
koło powoli obraca się kołtuny robakami się roją, na przystankach 
w równokątach symetriach spotkania pożądań z liniami sił, cywilizacja

 

frykcyjna i spazm. obracamy kabestan z kierunkami świata kotwica 
wychyla nad powierzchnię rdzawy łeb, zębatymi nożami 
kroimy bezradne słodkie szyje

Wiersz z tomu Książeczka wyjścia 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Wojciech Czaplewski, WIEŻA Z KOŚCI, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2022, nr 136

Przypisy

    Powiązane artykuły

    Loading...