13.06.2019

Nowy Napis Co Tydzień #001 / Stoję po stronie wyobraźni

– Kto to jest? – Bachantka. – Kto ją wyrzeźbił? – Skopas. – A kto ją oszołomił, Bakchos czy Skopas? – Skopas.

Dwie postacie, czarny, dom pies

Jestem malarzem i grafikiem. Dawniej takich jak ja określano francuskim mianem peintre-graveur. Oznacza to tyle, że uprawiam obydwie dyscypliny plastyczne i traktuję je z  taką samą uwagą. Uzupełniają moją osobowość, jak odmienne charaktery dwóch mężów uzupełniały los Dony Flor z  powieści brazylijskiego pisarza Jorge Amada.

I w grafice, i w malarstwie bardzo często sięgam do struktury cyklu. Opisywałem świat w cyklach Młot na czarownice, Przypadki agenta Tajnej Policji Państwowej, Symbiotec czy Tarot. Wielokrotnie zdarzało się, że całe serie grafik przeplatały się z  obrazami. Bywa też, że moje malarstwo staje się graficzne, a grafika – malarska. To nieunikniona infekcja.

Gdybym miał szukać antenatów takiej postawy, to najłatwiej byłoby mi wskazać Williama Hogartha. Ten osiemnastowieczny angielski malarz i grafik używał swojej sztuki, aby krytycznie popatrzeć na społeczeństwo jego czasów, na nierówności, biedę i bogactwo, na obyczaje złe i głupie. Zawsze najpierw malował obraz, potem ogłaszał subskrypcję graficzną, wreszcie – po zebraniu zamówień – rytował grafikę, a ryciny były rozprowadzane wśród klientów. W ten sposób, przy okazji, narodziła się idea nakładu.

Postawa Hogartha jest mi najbliższa. Ja również zajmuję się opisywaniem świata. Moja retrospektywna wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie nosiła nawet tytuł Opisanie świata. I ja kolportuję, stosunkowo szeroko, na skalę nakładu, swoje „moralizatorstwa”, przemyślenia, wizje teraźniejszości i historii. Za sprawą własnego opisu mogę próbować zmieniać świat. Nie ja pierwszy wiem i nie pierwszy mówię, że mapa bywa dokładniejsza i szersza niż terytorium – wiedzą o tym pisarze od Borgesa po Houellebecqa.

Stoję pomiędzy dwoma postawami artystycznymi. Jedną dobrze oddaje epigramat z  mojej ulubionej Antologii palatyńskiej zatytułowany Bachantka Skopasa:

– Kto to jest? – Bachantka. – Kto ją wyrzeźbił? – Skopas.
– A kto ją oszołomił, Bakchos czy Skopas? – SkopasEpigramat w przekładzie Zygmunta Kubiaka.[1].

Z drugiej strony trudno nie podważać misji artysty, trudno dawać wiarę w możliwości sztuki, nawet kiedy stoją za nimi najsłuszniejsze intencje. O tym, że bywa to niebezpieczne, przekonały nas wielkie okrucieństwa i oszustwa XX wieku.

Za to zawsze stoję po stronie wyobraźni, bez której nie ma nie tylko sztuki, ale i życia. Moim zdaniem sednem twórczości jest wyobraźnia, która budzi wrażliwość.

 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jacek Sroka, Stoję po stronie wyobraźni, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2019, nr 1

Przypisy

    Powiązane artykuły