10.06.2021

Nowy Napis Co Tydzień #104 / Brazylia mistrzem Brazylii

Będzie dobrze przenosi nas do alternatywnej rzeczywistości, w której Brazylia walcząca na rodzimej ziemi w 2014 roku nie radzi sobie w turnieju Mistrzostw Świata w piłce nożnej. W rzeczywistości Canarinhos w tych zawodach do pewnego czasu grali nawet nieźle, w półfinale jednak ulegli Niemcom aż 1:7, a w meczu o trzecie miejsce ostatecznie odpuścili i przegrali z Holandią 0:3.

Tak jednak było w świecie realnym, który nie ma prawie nic wspólnego ze światem komiksowym, stworzonym przez scenarzystę Pawła Rzodkiewicza (znanego m.in. z komiksu Odwiedziny) i rysownika Tomka Woroniaka (wcześniej autor Edenu). W ich świecie Brazylia za chwilę właśnie rozpocznie start w Mistrzostwach Świata na własnych boiskach, a sztab robi wszystko, aby w tych jakże ważnych dla każdego Brazylijczyka zawodach zwyciężyć. Wiadomo, że dla tej nacji piłka nożna to praktycznie religia. Problem jest jeden: szaman reprezentacyjny Arubinha obraził się i nie przyjdzie na mecz. To dzięki niemu kanarki zwyciężały prawie czterysta razy, to on podnosi na duchu zarówno zawodników, trenerów, jak i kibiców przed i po każdym spotkaniu. To on również decyduje o tym, w jakim stylu zagrają piłkarze.

A grają teraz po prostu tragicznie – ponoszą kolejne porażki. 0:3 z Chorwacją i z Meksykiem powoduje, że ze wszystkich stron słychać jeden głos: „Przeproś go” – adresowany do  głównej bohaterki komiksu. Direktora – dyrektor sportowa reprezentacji musi w tej mikroopowieści zmierzyć się z zabobonami i rodzinnymi powiązaniami, wykazać się uporem i konsekwencją. Warto też wspomnieć, za co bohaterka ma przeprosić czcigodnego szamana – za to mianowicie, że do drużyny narodowej trampkarzy nie dostał się wnuk Arubinhy. To olbrzymia ujma na honorze tego człowieka.

Będzie dobrze od strony wizualnej prezentuje się rzeczywiście bardzo dobrze. Zdecydowanie przebija się kolor kanarkowy, tak charakterystyczny dla reprezentacji Brazylii i jej barw narodowych. Poza tym postaci są sympatyczne, czytelne, zdynamizowane. Nie brak i bardziej szczegółowych kadrów – takich jak migawki z inauguracji Mistrzostw Świata czy kolejnych meczów piłkarskich w wykonaniu Brazylii. Nawet niesławne fawele wyglądają w komiksie dość przyjemnie, jako miejsca spotkań ludzi i gry w piłkę. Rysownik stworzył obraz zafascynowanych światem futbolu kolorowych kibiców, niespełnionych piłkarzy, którzy za swoje porażki obwiniają zabobony. To bardzo mocny punkt tej publikacji.

Świat przedstawiony przez duet Paweł Rzodkiewicz – Tomek Woroniak nie jest pozbawiony również nieco gorzkiego humoru, który uwydatnia się zwłaszcza pod koniec opowieści. I chociaż sama fabuła wydaje się prosta, zbyt prosta – da się ją streścić  w dwóch, trzech zdaniach – to jednak realizacja całości w formacie kilkudziesięciostronicowym nie powoduje znudzenia i nie daje poczucia wielkiego niedosytu (chociaż mały pozostaje). Będzie dobrze to w sumie nieco dłuższa anegdota, pewna figura opakowana w ciekawą wizualną warstwę, wic, przedstawiony w klasyczny sposób narracyjny – wstęp, rozwinięcie i mocne zakończenie, które puentuje całą opowieść.

Nie brakuje tu wielu charakterystycznych, ciekawych smaczków – interesujące są chociażby dyskusje sztabu organizacyjnego, spotkania z samym prezydentem czy próby podniesienia porażek do rangi narodowej tragedii. A tragedia, która się wydarza, tak naprawdę ma wymiar bardzo lokalny. Przez upór stron najbardziej poszkodowani są bliscy dyrektorki sportowej – jej mąż i syn.

Na szczęście w przypadku Będzie dobrze mamy do czynienia nie tylko z błahą opowiastką i z dowcipem. W komiksie padają ważne pytanie na temat powiązań sportu – w tym przypadku piłki nożnej – i wiary, tutaj wiary w nadprzyrodzone moce, nieokreślone bóstwa, szamanów, tych, dzięki którym się zwycięża. Każdy zapewne zna anegdoty o szczęśliwych koszulkach czy slipach, których nie można prać do momentu porażki – taki właśnie świat jest pokazany w komiksieRządkiewicza i Woroniaka. Chodzi o tę magiczną wiarę w siłę kibiców, która może sprawić, że drużyna zagra bardzo dobrze, a ich nienawiść okaże się zgubna dla sportowców. Zło, nienawiść i słaba gra przeciwstawione są tutaj również nowoczesnemu myśleniu marketingowemu, PR i nowoczesnemu przygotowaniu fizyczno-mentalnemu. Zderzają się dwa światy – wspomnień o Mundialu sprzed lat (z 1958 roku) i nowoczesnej wizji Mistrzostw Świata, za którymi stoi gigantyczna machina finansowo-marketingowa XXI wieku.

Będzie dobrze to przyjemna lektura, której nie można oczywiście traktować jako komiks historyczny, a tylko artystyczną zabawę tematem. Publikacja spodoba się nie tylko wielbicielom piłki nożnej. Hipotetyczna historia gry reprezentacji Brazylii podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2014 roku to opowieść, fakt, trochę zbyt prosta, ale przyjemna i lekkostrawna, w dodatku niezwykle interesująca wizualnie, co jest dużym plusem tej publikacji.

P. Rzodkiewicz, T. Woroniak, Będzie dobrze, Timof Comics, Warszawa 2020.

okładka

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Marcin Bałczewski, Brazylia mistrzem Brazylii, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 104

Przypisy

    Powiązane artykuły