12.08.2021

Nowy Napis Co Tydzień #113 / Arcyksiąże

Wczoraj przypomniałem sobie, że w Sarajewie
Zastrzelono arcyksięcia Ferdynanda.
Został zabity. Równie dobrze mógł umrzeć
Na grypę. I tak by wybuchła wojna.
Co mnie to obchodzi?
Przecież to było tak dawno

Aha, podłoto.
Więc śmierć człowieka jest mniej ważna,
Bo żarna czasu zmieliły miliony sekund?
Czy mój brat, Neandertalczyk, nie chciał
Żyć dłużej? Musiał go wtedy stratować
Ten podchmielony nosorożec?

Lodem wieje od historii, od tego
Zwałowiska śmierci – znanych i porzuconych
W zakamarkach epok, w lamusach,
W zbutwiałych księgach, krzyku nocnych pawi.
Lodem wieje od teraźniejszości.
Ona zawsze jest wczoraj.

Dziś dowiedziałem się, że zmarł Janusz Żernicki.
To tak, jakby się stało w Sarajewie.
Nie widziałem go dwadzieścia lat,
A teraz czuję jego oddech na ramieniu.

Ostatnie wiersze odlatują od śmiertelnej dłoni –
Liście porwane ślepym wiatrem.
Wiatr jest logiczny i śmierć jest logiką.

Kiedy byłem tak ważny jak arcyksiąże

I kiedy przestanę nim być?
Za dziesięć milionów sekund?

Jak długo myśleli o nas nasi zabójcy,
Gawriło Princip i ty?

Tekst został zakupiony w ramach programu Tarcza dla Literatów. 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Marek Wawrzkiewicz, Arcyksiąże, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 113

Przypisy

    Powiązane artykuły