27.01.2022

Nowy Napis Co Tydzień #136 / RANO

jagoda patrzy. ale najpierw dotyka
opuszkami, przez milimetr powietrza
żeby nawet nie drgnęło: szorstkiej skóry piaskowców
buczyn, skórek chleba, futerek małych zwierząt, które się boją 
wiotkich dłoni starych kobiet, które się wynurzyły i teraz się wstydzą.

 

wszystkiego nie sposób dotknąć
więc trzeba będzie jeszcze patrzeć
ale gdzie tam źrenicom do opuszków. 

 

potem jagoda dotyka palców językiem. 
język dotyka inaczej: znajduje i chowa to w środku. 
każdy palec ma inny smak, inną wersję goryczy. 
jagoda rozcapierza, unosi, opuszki dotykają 
przestrzeni, wymieniają się chłodem
tą bielą, której nie widać. 

 

tak właśnie idzie poznanie, milimetr 
po milimetrze drogą bez dna. 

 

jagoda próbuje być, ale przychodzi jej to z trudem. dotknij jagodę
obwiedź palcami, wydobądź. są głębie, miejsca oporu, są prawdy 
i nieprawdy. jagoda czekaniem jest, niejagodą co czeka
poddaniem, pytaniem.

Wiersz z tomu Książeczka wyjścia 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Wojciech Czaplewski, RANO, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2022, nr 136

Przypisy

    Powiązane artykuły

    Loading...