26.03.2020

Nowy Napis Co Tydzień #042 / Fryderyk: słuchanie świata

Obejrzyj odczytanie wiersza

Mówi się o nim, że słaby: że liść dębu, blask, pajęczyna, że byle wiatr

mógłby go zerwać, że skóra srebrzysta i cienka. On widzi pająka snującego

pięciolinię, widzi melodię pnia i gałęzi, maleńkich żyłek – strun lasu,

które opowiadają mu świat. Idzie ścieżką i gubi się, świat szepcze mu

drogę, by wplótł ją w pieśń, jakby trawę albo mech. Mówi się o nim, że słaby albo że

 

maleńki blask pod liściem dębu. On słucha: skrzek wron, drżenie

szkła, krakanie, które nie jest ostrzeżeniem ani pożegnaniem, tylko

zapowiedzią burzy. Dźwiękiem burzy, dzwoneczkiem u rozedrganej szyi

burzy, i czym więcej? Końcem letniego dnia, zerwanym nasionem, melodią,

 

obrazem, słowem? Którymś z pierwszych, bo nie znało się wtedy słów:

kajdany, niewola i powinności artysty, nie znało się wtedy słów: Wiedeń,

Paryż, emigracja i bruk. Nie znało się, tylko słuchało, czy na gałęzi

 

przysiadł kruk, czy dzięcioł dobrał się do dębu. Słuchało się lasu, który

odpoczywał w jakimś intermedium. Słońce różową gamą barwiło ciemne

szwadrony drzew, łąki ubrały nokturn, ludzie zeszli z pól, przybrali

na twarze pieśń – zbliża się sen, lecz chłopiec nie śpi, skrada się do wsi.

 

Zagląda melodii dnia w oczy, naprawia ludzkie palce, mówi im: „oddajcie,

pomogę”, swoimi palcami, które rosną nad klawiszami pianina, by dać

świadectwo: młócenia, krosna, ziarna, łąki i kukułki. Rosną, jakby

to było we śnie, cichym – lecz głośnym. Chłopiec na łąkach snu, w lesie

 

snu zapyta: „To wszystko? Moje?”, ktoś mu odpowie: „To wszystko twoje”,

liść dębu, blask i pajęczyna, ucho i serce, zerwane źdźbło, które w supeł

na palcu zawijasz: palec rośnie nad klawiszami pianina, nad nimi zastyga.

Coś oddycha. To Polska? Czym oddycha? To chłopca właśnie – zbliża się

 

od pól muzyka.

 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Łukasz Barys, Fryderyk: słuchanie świata, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 42

Przypisy

    Powiązane artykuły