25.06.2020

Nowy Napis Co Tydzień #055 / Urywki na święto świecenia

Trzciny nagle rosną i dźgają niebo,

a ogrody niecierpliwie czekają na rewolucjonistów.

 

Chłopcom nigdy nie mówimy, że są ślepi.

 

Mówimy: od miejsca, gdzie stoisz, do

twojego miejsca w innym ciągnie się pustynia

i jest tam skała, która wprawi cię w osłupienie.

 

Jak wiesz, rzeka jest zawsze wdową, rodzi miasta

i zamieszki tak krwawe, że sama zbiera trupy,

obmywa je, czesze i oddaje morzu.

 

Cała reszta (z wyjątkiem języka) to urwiska.

 

Teraz strzelaj.

 

2011–2019

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Edward Pasewicz, Urywki na święto świecenia, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 55

Przypisy

    Powiązane artykuły