05.11.2020

Nowy Napis Co Tydzień #074 / ambient jpn

chciałbym być jak japończycy siedzący
na czterdziestym piętrze w kawalerce –
patrzą na tokio lub kioto; widzą światła,
morza, oceany luminacji, niezatrzymujące się
shinkanseny, rzeki ludzkich głów;

 

widzą to, a potem siadają (na podłodze
leży gruby kot, może puszka po tuńczyku,
stare kapcie i gazety) i nagrywają na czteroślad
dźwięki długie jak linia tōkaidō, dźwięki, w których
mógłbyś pływać albo tkać z nich mgłę;

 

nie potrzeba im nic więcej, po prostu
jeden, dwa akordy przez dwadzieścia minut,
jeden, dwa akordy w nieskończoność,
tu na polskiej wsi z dziurawą drogą
i psem szczekającym na błyszczące w nocy

 

ślepia saren.

Wiersz pochodzi z debiutanckiego tomu Pieśni, który można zakupić w naszym e-sklepie.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Damian Kowal , ambient jpn, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 74

Przypisy

    Powiązane artykuły