10.12.2020

Nowy Napis Co Tydzień #079 / Wykonturowana rzeczywistość

Elena Ferrante, konsekwentnie ukrywająca swoją tożsamość najpopularniejsza współczesna włoska powieściopisarka, w jednym z esejów ze zbioru Frantumaglia pisze o tym, jak poruszyła ją słynna refleksja Emmy Bovary: „Dziwna rzecz – pomyślała Emma – jakie to brzydkie dziecko”G. Flaubert, Pani Bovary, tłum. A. Micińska, Warszawa 1984, s. 103.[1]. Przytoczony fragment to według niej jedno z najlepiej pomyślanych, najlepiej napisanych i najbardziej bolesnych zdań w literaturzeCyt. za E. Ferrante, Whan an ugly child she is, tłum. A. Goldstein, https://www.newyorker.com/books/page-turner/what-an-ugly-child-she-is [dostęp: 30.09.2020].[2]. Subtelne nawiązanie do cytatu z Flauberta rozpoczyna najnowszą książkę pisarki pod tytułem Zakłamane życie dorosłych. Jej główna bohaterka Giovanna ma trzynaście lat, i podsłuchawszy rozmowę rodziców, dowiaduje się, że tata uważa ją za brzydką. Tak przynajmniej interpretuje słowa ojca, który przyznaje, że dziewczynka zaczyna upodabniać się do Vittorii, jego siostry. Młoda bohaterka, jako że informacje o rzekomo przesiąkniętej złem ciotce są przed nią skrzętnie ukrywane, postanawia przekonać się, czy na pewno grozi jej przeobrażenie w tajemniczą członkinię rodziny i wymusza na rodzicach zorganizowanie spotkania z krewną.

Na pytania czytelników o genezę Zakłamanego życia dorosłych Ferrante odpowiada:

Jako dziewczynka kłamałam i często byłam za to karana. Mniej więcej w wieku czternastu lat, po czasie ośmieszania się, zdecydowałam dorosnąć i przestać kłamać. Powoli odkrywałam jednak, że podczas gdy moje kłamstwa z dzieciństwa były ćwiczeniem wyobraźni, dorośli, tak przeciwni kłamstwom, okłamywali z łatwością siebie i innych, jakby było to kluczowe narzędzie wyposażające ich w spójność, nadające znaczenie, pozwalające na przeciwstawienie się sąsiadowi czy stawianie siebie w pozycji autorytetu […]. To młodzieńcze wrażenie zainspirowało historię Giovannyhttps://www.elle.com/culture/books/a33834141/elena-ferrante-interview-the-lying-life-of-adults/, tłum. własne.[3].

Pisarka wprowadza tym samym w problematykę swojej książki, traktującej o cienkiej granicy między prawdą a fałszem oraz brutalnie rozprawiającej się ze złudzeniami na temat świata, którym rządzi hipokryzja.

***

Giovannie niczego nie brakuje – dorasta w położonej wysoko („Nasz dom znajdował się w najwyżej położonym miejscu Neapolu”E. Ferrante, Zakłamane życie dorosłych, tłum. L. Rodziewicz-Doktór, Katowice 2020, s. 17.[4]), „lepszej” dzielnicy miasta, otrzymuje staranne wykształcenie, wychowuje się w rodzinie nauczycielskiej, a jej rodzice angażują się w życie naukowe. Ojciec, którego podziwia, spędza całe dnie na czytaniu książek i wdawaniu się w uczone dyskusje z odwiedzającymi go kolegami. Bohaterka jest jedynaczką, ale ma dwie przyjaciółki od serca, Angelę i Idę. Bańkę spokojnego, idealnego dzieciństwa przebija spotkanie z siostrą ojca, istotą tyleż odpychającą, co fascynującą. Na tle zachowawczych, ułożonych rodziców kobieta jawi się jako ucieleśnienie chaosu i emocjonalności. Podporządkowane konwenansom życie w domu rodzinnym w porównaniu z pełną przygód historią Vittorii wydaje się Giovannie nudne. Barwnymi opowieściami o swoim romansie z – jak twierdzi ojciec głównej bohaterki – gangsterem, ciotka wprowadza bratanicę w świat seksualności, o którym nikt jak dotąd nie rozmawiał z nią tak otwarcie i z takim zaangażowaniem. Zakazany owoc opakowany w opowieść w neapolitańskim dialekcie, którym posługuje się krewna, stanie się dla dojrzewającej bohaterki Zakłamanego życia dorosłych na tyle kuszący, że jednorazowe spotkanie z Vittorią przemieni się w długotrwałą relację wywracającą życie młodej dziewczyny do góry nogami.

W książkach, które Ferrante przyniosły światowy rozgłos, czyli tak zwanej tetralogii neapolitańskiej rozpoczynającej się Genialną przyjaciółką, czytelnicy śledzili wieloletnią historię przyjaźni Lili i Eleny (Lenù). Dorastająca w latach 50. w biednej dzielnicy Neapolu Lenù dzięki talentowi, uporowi i ciężkiej pracy zdołała skończyć studia na uniwersytecie; teraz zarabia na życie pisaniem. Udało jej się wyrwać z miejsca, w którym się wychowała i uniknąć powtórzenia losu mieszkających w nim kobiet – te zajmowały się głównie domem, dziećmi, często znosząc brutalność ze strony mężczyzn. Główna bohaterka Zakłamanego życia dorosłych pokonuje drogę niejako w przeciwnym kierunku – opuszcza bezpieczną rzeczywistość bogatszej części miasta, by poznać życie w tej biedniejszej, w której rządzą instynkty, gdzie mówi się dialektem, w powieściach Ferrante bardzo często będącym językiem środowisk kojarzonych z przemocą. To właśnie ten świat jest dla głównej bohaterki obcy, niedostępny i tajemniczy: „Więź ze znaną przestrzenią, z bliskimi osobami ustąpiła miejsca ciekawości dla tego, co zaraz mnie spotka”Tamże, s. 87.[5] – przyznaje Giovanna. Autorka książki poniekąd nawiązuje w ten sposób do konwencji baśniowej: główna bohaterka wyrusza w inicjacyjną podróż do nieznanej sobie przestrzeni. W przypadku Zakłamanego życia dorosłych kuszona jest przez „tą złą” czarownicę – Vittorię.

Choć wydawać by się mogło, że krewna to postać wykreowana w opozycji do mieszkańców lepszych dzielnic Neapolu, Giovanna zaczyna dostrzegać, że za ich wykształceniem, dyskusjami i konwenansami kryją się te same instynkty, a język, jakim się posługują, edukacja i maniery są jedynie przykrywką dla życia, którym rządzi pożądanie. „Co się dzieje w świecie dorosłych, w głowach rozsądnych ludzi, w ich ciałach przepełnionych mądrością? Co ich zamienia w podstępne bestie, gorsze niż gady?”Tamże, s. 177.[6] – będzie pytać siebie dziewczynka. Odkrycie romansu ojca z matką najlepszych przyjaciółek stanie się dla Giovanny jedynie początkiem rozczarowań dorosłymi. Bohaterka wkrótce przekona się, że także barwna historia o życiu ciotki zupełnie inaczej wygląda opowiedziana z perspektywy innych ludzi. Być może uczucie, które łączyło Vittorię z żonatym Enzem, to niekoniecznie idealna miłość, o jakiej chciałoby się marzyć, przyjaźń z żoną kochanka wcale nie jest taka prosta, a wartości życia kobiety nie wyznacza inicjacja seksualna czy satysfakcja w łóżku. Słowem, być może także Vittoria, dzięki której Giovanna przejrzała na oczy, zaangażowana jest w grę polegającą na manipulowaniu faktami. Wykrycie jednego z kłamstw prowadzi do wykrycia kolejnego, a rzeczywistość zamiast stać się bardziej jasna, okazuje się dla młodej dziewczyny wielkim chaosem.

***

Początkowo prowadzona przez dorosłych, bohaterka książki powoli próbuje samodzielnie poruszać się w świecie pełnym sprzeczności i nadać swojemu myśleniu o rzeczywistości nowe kontury. W książkach z serii Genialna przyjaciółka Ferrante wprowadza do literatury termin „smarginatura”, który w polskim tłumaczeniu Aliny Pawłowskiej-Zampino brzmi „wykonturowanie”. Tak Lila nazywała stan, kiedy „w niektórych sytuacjach nagle przerywają się kontury osób i przedmiotów”E. Ferrante, Genialna przyjaciółka, tłum. A. Pawłowska-Zampino, Katowice 2018, s. 113.[7]. Bohaterka tetralogii neapolitańskiej doświadczała go w sposób nadzwyczajnie fizyczny, towarzyszyło mu szybsze bicie serca i brak tchu. Po raz pierwszy zdarzyło się to w noc sylwestrową. Niewinna zabawa zakończyła się walką ulicznych gangów z użyciem broni, a Lila obserwowała, jak jej brat traci panowanie nad emocjami. Mężczyzna upodabniał się do przeciwników, których zawsze utożsamiała z okrucieństwem. Zobaczyła go wtedy takim, jakim jest naprawdę, a jej fizyczna reakcja wywołana była przerażeniem wynikającym z braku kontroli nad rzeczywistością. W ten sposób docierało do niej, że istnieje coś, co może „rozbić znajomy obraz świata i pokazać jego przerażającą naturę”Tamże, s. 115.[8]. Termin „smarginatura” pasuje także w pewien sposób do opisu sytuacji, w jakiej znajduje się Giovanna. Ferrante w Zakłamanym życiu dorosłych ponownie pisze o rozbiciu iluzji i zderzeniu się z bolesną rzeczywistością, w której zacierają się granice między prawdą a fałszem. Bohaterem powieści jest więc także chaotyczny świat pozbawiony jasnych konturów. Próba uczynienia go bardziej znośnym dokonuje się poprzez opowieść. Ferrante bardzo często pisze o pisaniu. Narratorką Genialnej przyjaciółki jest Elena Greco, która po latach spisuje historię swojego życia i przyjaźni z Lilą, wielokrotnie wtrącając w narrację refleksje o literaturze i jej roli w radzeniu sobie z rzeczywistością. W Zakłamanym życiu dorosłych również mamy do czynienia z opowieścią w pierwszej osobie:

Wszystko zastygło – neapolitańskie uliczki, zimne lutowe światło i te słowa. Tylko ja się wymknęłam i nadal przemykam przez te wersy, które w zamyśle nadać mi mają jakąś historię, choć w rzeczywistości są niczym – niczym, co byłoby moje, co się naprawdę zaczęło albo naprawdę dokonało, lecz zwykłą gmatwaniną. I nikt, nawet ta, która pisze te słowa, nie wie, czy zawierają właściwy wątek opowieści, czy może stanowią kłębek bólu bez szans na odkupienieE. Ferrante, Zakłamane…, s. 9.[9].

Tak kończy się pierwszy rozdział powieści. Autorka podkreśla dystans, jaki dzieli narratorkę od opisywanych wydarzeń. Dojrzałe spostrzeżenia Giovanny przefiltrowane są więc w pewien sposób przez spojrzenie z zewnątrz. Z jednej strony możemy utożsamić osobę prowadzącą narrację z główną bohaterką, z drugiej – Ferrante prowokuje tym tajemniczym fragmentem do stawiania pytań o tożsamość narratorki. W jednym z najnowszych, przywołanym już przeze mnie we wstępie, wywiadów autorka komentuje początek swojej powieści, kładąc nacisk na to, że „ta, która pisze te słowa” niekoniecznie musi być GiovannąPor. https://www.elle.com/culture/books/a33834141/elena-ferrante-interview-the-lying-life-of-adults/[10]. W tym samym wywiadzie, w którym odpowiada na pytania tłumaczy i księgarzy z całego świata, dodaje także: „nie da się zmienić swojej formy na prawdziwszą bez ryzyka, że nigdy więcej nie uda się odnaleźć siebie”. Pisząca opowieść Giovanna może więc już nie być Giovanną, której historię przedstawia Zakłamane życie dorosłych. Ten metaliteracki zabieg współgra z tematem książki, która staje się tym samym także opowieścią o dojrzewaniu i poszukiwaniu tożsamości.

***

W specjalnym numerze włoskiego „Vanity Fair”, który został poświęcony kobietomLe donne italiane. Un numero diretto da Fraccesco Vezzoli, „Vanity Fair” 2020, n. 39.[11], sprawujący opiekę nad tym wydaniem Francesco Vezzoli, autor filmów krótkometrażowych i instalacji artystycznych, ilustruje poszczególne wywiady słynnymi obrazami. Artysta przerabia dzieła sztuki, umieszczając w miejscach namalowanych kobiet wizerunki bohaterek numeru. Rozmowie z Ferrante towarzyszy pochodząca z XVII wieku Allegoria della retorica Artemizji Gentileschi, jednej z pierwszych kobiet malarek, które osiągnęły europejski sukces. Jako że autorka Zakłamanego życia dorosłych ukrywa swoją tożsamość, postać przedstawiona na obrazie ma zamazaną (by nie powiedzieć – wykonturowaną) twarz. Trzyma jednak w rękach dwa znaczące atrybuty – pióro i miecz, jasno wskazujące na to, jak potężną bronią może być słowo. Podobnie jak Gentileschi, która na tematy swoich najsłynniejszych obrazów wybierała często historie nieprzeciętnych bohaterek doświadczających męskiej opresji (biblijna Zuzanna niesłusznie oskarżona o cudzołóstwo czy walcząca z Holofernesem Judyta), Ferrante pisze opowieści głównie z perspektywy kobiet, uwypuklając wątek trudnych do zrealizowania wzorców, jakie narzuca im społeczeństwo. Znakiem rozpoznawczym pisarki jest też pewna gra z konwencjami: sama dystansuje się od oczekiwań, jakie wobec autorki ma nastawiony na swobodne handlowanie wizerunkiem rynek czytelniczy, a jej bohaterki nieustannie konfrontują się z nieprzestającym je oceniać światem.

Tak jest w przypadku Giovanny. Najnowsza książka Ferrante to nie tylko wartko poprowadzona powieść inicjacyjna, w której główna bohaterka, dojrzewając, przekonuje się, jak okrutne i niesprawiedliwe jest dorosłe życie. To także historia prób wyswobodzenia się z form, jakie na młodą dziewczynę nakładają: rodzina, wychowanie, środowisko. Giovanna chce iść własną ścieżką, zwłaszcza, że dostrzega rzecz, wydawałoby się, oczywistą: nie jest możliwe spełnienie oczekiwań wszystkich, bo te często są po prostu sprzeczne. Raz jesteś mądra, raz naiwna, raz ładna, raz szpetna. Ferrante maluje słowem obraz świata, w którym nigdy nie ma wyraźnego podziału na to, co dobre i co złe. Włoska pisarka specjalizuje się w pisaniu o sprzecznościach: w cieniu oszałamiającego piękna Neapolu rozwija się przestępczość, bransoletka podarowana Giovannie przez Vittorię wydaje się podarunkiem wypływającym z miłości, by za chwilę stać się dowodem zdrady. W zakłamanym życiu dorosłych nic nie jest czarno-białe. Wkraczająca w nie bohaterka sama będzie musiała nadać jakiś kontur tej szarości.

E. Ferrante, Zakłamane życie dorosłych, tłum. Lucyna Rodziewicz-Doktór, Sonia Draga, Katowice 2020.

Okładka książki "Zakłamane życie dorosłych"

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Maja Skowron, Wykonturowana rzeczywistość, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 79

Przypisy

    Powiązane artykuły