17.12.2020

Nowy Napis Co Tydzień #080 / *** (Kochany Tato strasznie Cię nienawidziłem)

Wiersz z tomu Głosy.

Kochany Tato strasznie Cię nienawidziłem
dlatego że Cię nie było a reszta świata była.
Pewnie także dlatego że dopiekała bieda.
Pomagał nam wujek parafia sąsiedzi.
Gdy podrosłem zbierałem butelki szmaty i złom.
Jedliśmy wodziankę zacierki ziemniaki
ziemniaki ziemniaki. Nienawidziłem Ciebie
bo byłeś gdzie indziej i nie troszczyłeś się o nas.
Kiedy nienawiść stygła patrzyłem na mamę
która gdy nie płakała płakała jeszcze bardziej.
Wtedy wracała nienawiść i łatwiej było przetrwać.
Myślałem że zginąłeś dlatego że nie chciałeś
ciągnąć wielkich ciężarów pod prąd
wielkich słów i by się od nich uwolnić
dałeś trafić się w serce.
Ale może nie byłeś po prostu zwykłym tchórzem?
Polska. Nie umiem o niej mówić.
Widziałem ją w zamkniętych oczach siostrzyczki
i w plecach mamy wstrząsanych nagłym
zakrętem przyszłości. W grudniu rzuciłem wszystko
drukowałem bibułę potem siedziałem trochę.
Teraz jestem dekarzem
buduję ludziom dachy.
Od dobrych kilku lat chociaż nie za często
chodzę do Ciebie na cmentarz.


Syn? (1960?)

Tom Głosy Jana Polkowskiego można kupić w naszym e-sklepie.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jan Polkowski, *** (Kochany Tato strasznie Cię nienawidziłem), „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 80

Przypisy

    Powiązane artykuły