18.02.2021

Nowy Napis Co Tydzień #088 / animus

Zapraszamy do obejrzenia nagrania

widzę cię możesz 
podejść 

 

bo choć nie jadłaś nigdy ostryg to wiesz jak to jest 
bo odgryzłaś sobie czubek języka próbując 
zatrzymać morze które uciekając przed tobą mała 
uciekając przez miasto porozrywało sobie ścięgna uciekając 
przed tobą mała przerażone gdy przyszłaś znienacka 

 

ty i ja z tej samej skóry jak dwa bębny obleczone 
brzuchem tej samej klaczy 
i dźwięk też mamy równie głuchy 

 

biegnąc za nim przez miasto zdarłaś sobie stopy i łokcie 
i kolana i odgryzłaś sobie czubek języka 

 

ja też mówiłam przez sen mała 
jak pan się czuje kiedy pana wolność jest tak ograniczona 
jak życie w słoiku żądlącego miodu 
który kiedyś nazywałaś imieniem człowieka 

 

uciekając przed tobą przez miasto porozrywałam sobie ścięgna 
ale nie zatrzymam się bo wciąż wieje ten wiatr 

 

moje nogi leżą przede mną jak ogon syreny 
poza wodą czuję się bezradna 
czym zlepione są moje nogi miodem czy krwią 
biegnąc za tobą przez miasto 

 

porozrywałam sobie ścięgna mała 
a szeregi tych ścięgien rozorały fasady budynków jak ziemię 

 

i rozbiły okna i morze wlało się na ulice 
morze wlało się do kościołów 
w sercach dzwonów słychać już tylko bębny 
w oknach kamienic rosną koralowce 

 

ten moment kiedy pokazałabym ci moje uda 
których się wstydzę 
bo tam dopiero widać jak cienką mam skórę 
widać wszystkie żyły wzór morza na piasku 

 

i w tym pędzie powiedz że to minie 
że na ścianach budynków jeszcze 
narysują linię maksymalnego poziomu wody 
i będziemy patrzeć na nią z chodnika daleko w górę 
aż porazi nas słońce 

 

pieką cię oczy mała i mrugasz andante 
miasto jest suche odbite w twoich stopach 
przez skórę twojej szyi prześwieca oddech 

 

widzę cię możesz 
podejść 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Katarzyna Szaulińska, animus, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 88

Przypisy

    Powiązane artykuły