29.04.2021

Nowy Napis Co Tydzień #098 / Drozd

Oto on, siedzi na puszystej

gałęzi przywiązany kolorem

do perspektywy. Nie musi

nic tłumaczyć, zmieniać przyjaciół,

ani dowodzić racji. Jest w cieniu

swoich skrzydeł, trwa w ciszy

wieczoru jak dobry duch.

 

Zazdroszczę mu pyszczka i pazurków,

wypukłego oczka, które czyści

świat stojący w powietrzu.

Nie ma we mnie tak wiele uwagi,

wystarczyć musi jednak drżenie,

śpiew skóry.

Więcej utworów Mirosława Dzienia znajduje się w naszej czytelni. Zachęcamy do zapoznania się z twórczością poety.

Wiersze opublikowane zostały dzięki programowi Tarcza dla literatów.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Mirosław Dzień, Drozd, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 98

Przypisy

    Powiązane artykuły