15.10.2019

Pomieszane języki

Pomieszane języki, ukraiński, polski i rosyjski.
Modlitwa powszechna po polsku, psalm po ukraińsku,
i w rosyjskim credo. Rudy chłopiec, paulin,
z iskrami radości w rozpalonych otwierających się życiem
oczach, wznosi ramiona ku górze
w niedawnym muzeum ateizmu.
Na początku XXI wieku, Kamieniec Podolski odpoczywa,
otulony wapiennym, poszarzałym kamieniem i niebem
o przejrzystej, toskańskiej barwie. Leniwy, rozgrzany żywym
światłem Smotrycz, już nie chce płynąć ku Dniestrowi,
trwa jak zielonkawy obłok nad szukającą cienia
klaczą i źrebięciem.
Biedni ludzie jedzą słodką bułkę przy długim stole.
Między nimi, na honorowym miejscu,
ich przeszłe dni, których nie chcą pamiętać.
Biedni ludzie i ich zamyślone dzieci o dorosłych twarzach.
Prosili dzisiaj o wiele. O zdrowie dla Józefy
i szczęście dla Ireny i Hryhorija.
Prosili także o powrót Francji, Pierwszej Córy,
do Rzymskiej Matki. Przed pożegnaniem dziękują
za wspólny śpiew, pieczołowicie sprzątają okruszyny.

 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jan Polkowski, Pomieszane języki, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2019

Przypisy

    Powiązane artykuły