Kolejka do bliskości
Obejmują to co się jeszcze. Nie stało. Choć
zdarzyło się. Na schodach. Pustych ścianach. Klatkach schodowych.
W górskich rozpadlinach. Po których wędrują ci. Co nie umieją wchłonąć czasu.
Byłam za Żelazną Bramą. Przeszedłeś. Gdy. Stałam w długiej kolejce do bliskości. Zwiększała się
trzeba było pogrubić sznur. Wtedy nie. Wiedziałam że. Przemykasz
bokiem uciekając od tych. Co stoją bez siebie. Płosząc
sny. Pomykasz nienazwanym jeszcze stokiem górskim. Wędrując z dala. Od
programów. Warstw ulicznych. Od Przekonań branych za własne. Od
nastawień. Które znalazły się. Wraz z rozhukanym
dęciem. W mojej głowie. Bez mojej woli. Jak
nieważne dla wielu jest. To, co się dzieje z nami. W świecie
poza nami, mimo że. Okno jest otwarte. A pomiędzy
nami jest. Za dużo wolnego miejsca.
Tekst został zakupiony w ramach programu Tarcza dla Literatów.

