09.01.2023
List z zimy
Kochana moja
miałem wczoraj dużo pracy. Rano…
…rozdwoić musiałem swój brzuch
na żółty ser i szklankę mleka
potem suszyłem futrem czapy
powietrze mokre w moim mieście
buty nosiłem jak dwa wiadra
z bramy do bramy, aż pod wieczór
zdołałem litość chmur obudzić
…zaraz czekała nowa praca
na dzień kurtynę trzeba zsunąć
bo czas oddzielić go od widzów
i to zrobiłem, choć już wtedy
poczułem w płucach te igiełki
…więc je musiałem powyjmować
a wiesz jaka to ciężka praca
przy niej zasnąłem, po raz pierwszy
nie miałem siły zmusić snu
by ciebie przyniósł
wybacz proszę
dziś w nocy jeśli jeszcze będę
znów się spotkamy…
Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Ireneusz Szmidt, List z zimy, Czytelnia, nowynapis.eu, 2023

