28.05.2020

Nowy Napis Co Tydzień #051 / Karsiński. Świadectwo

Rozdział 1

Trzy życiorysy

Życiorys encyklopedyczny

Kiedy sięgamy po pierwsze informacje o twórcy, napotykamy zazwyczaj krótki biogram – na czwartej stronie okładki jego książki, w notce prasowej pod artykułem czy recenzją. Najbardziej rozpoznawalne rysy biografii Janusza Krasińskiego to dziecięce przeżycie wybuchu wojny, dorastanie w okupowanej Warszawie, po Powstaniu Warszawskim pobyt w obozie przejściowym w Pruszkowie, uwięzienie w niemieckich obozach koncentracyjnych: Auschwitz, Flossenbürg-Hersbruck i Dachau, a po powrocie do stalinowskiej Polski w 1947 roku: areszt, proces o szpiegostwo, osadzenie w więzieniach: mokotowskim, we Wronkach i w Rawiczu. Rok 1956, czas odwilży politycznej i kulturalnej w Polsce, w życiorysie Krasińskiego to odzyskanie wolności i moment debiutu literackiego. Taką lub podobną notkę znajdziemy w słownikach biograficznych, internecie i na okładkach książek Krasińskiego (przed 1989 rokiem informacja o Wronkach czy Rawiczu bywała, rzecz jasna, pomijana). Za lapidarnymi sformułowaniami kryją się jednak informacje nieoczywiste, które mogą otworzyć drogę do rozumienia życia i twórczości pisarza.

Podstawowe dane biograficzne wiążą losy Krasińskiego z najtragiczniejszymi przeżyciami Polaków poddanych terrorowi obu totalitaryzmów XX wieku. Wielu obywateli II Rzeczpospolitej dosięgły bowiem represje zarówno ze strony okupanta niemieckiego, jak i sowieckiego. Nierzadko też ci, którzy walczyli przeciw Niemcom, zapełniali więzienia w tużpowojennej Polsce albo ginęli z rąk UB czy KBW. Byli to przede wszystkim żołnierze podziemia niepodległościowego i członkowie konspiracji – wielu z nich spotkał Krasiński w celach na Mokotowie, we Wronkach i w Rawiczu. To jednak biografia wyjątkowa wśród twórców polskiej literatury: znamy wprawdzie autorów, których doświadczeniem był niemiecki obóz koncentracyjny (Tadeusz Borowski, Zofia Kossak, Tadeusz Nowakowski, Zofia Posmysz i wielu innych), zesłanie i sowiecki łagier (Gustaw Herling-Grudziński, Jerzy Krzysztoń) czy aresztowanie przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego (Paweł Jasienica, Leszek Prorok), ale to młody Krasiński poznał najszersze spektrum tego, co możemy nazwać „polskim losem”. Aspekt młodości jest tu bardzo istotny – najtragiczniejsze wydarzenia spotkały przyszłego pisarza w okresie najbardziej intensywnego kształtowania się jego psychiki, postawy życiowej, nabywania umiejętności interpersonalnych. Swoją „edukację” przeszedł Krasiński w obozach koncentracyjnych i więzieniu stalinowskimNie przez przypadek Danuta Suchorowska, która zebrała wspomnienia polskich więźniów z lat 1945–1956, nadała im wspólny tytuł Wielka edukacja. Z jednej strony można uznać to sformułowanie za zaskakująco ironiczne, z drugiej jednak naprowadza ono czytelników na trop, że okrutne przeżycia więzienne nierzadko hartowały niezłomne charaktery więźniów. Zob. D. Suchorowska, „Wielka edukacja. Wspomnienia więźniów politycznych PRL (1945–1956)”, Warszawa 1990.[1].

Młody Janusz Krasiński.

Jakie jeszcze informacje można wyczytać z tak krótko sformułowanego biogramu pisarza? Przyjrzyjmy się dacie, która go otwiera. Janusz Krasiński urodził się 5 lipca 1928 roku w Warszawie. Oznacza to, że w chwili wybuchu wojny miał jedenaście lat i zdążył już ukończyć pięć klas szkoły powszechnej. Rok urodzenia jest niezwykle istotny w przypadku pokolenia twórców pamiętających Polskę lat 30., wybuch wojny oraz okupację. Data ta decyduje bowiem o tym, jakiego rodzaju pamięcią dysponują, w jaki sposób traumatyczne przeżycia wojny i lat następnych odcisnęły się na ich psychice, a przede wszystkim, w jaki sposób zostali ukształtowani przez system edukacyjny II Rzeczpospolitej. Krasiński urodził się zbyt późno, by przynależeć do pokolenia Kolumbów, wchodzących w dorosłość w czasie wojny i okupacji. Nieco jednak za wcześnie, by w pełni dzielić doświadczenie pokolenia „Współczesności”, którego reprezentanci urodzeni po 1930 roku – tak jak Stanisław Grochowiak (1934), Marek Nowakowski (1935) czy Władysław Terlecki (1933) – nie mieli szansy zapamiętać siebie samych i świata sprzed wybuchu wojny. Dzieciństwem roczników trzydziestych stała się bowiem okupacja, a do szkoły poszły dopiero w Polsce Ludowej. Rówieśnicy Krasińskiego (choć już nie on sam) także kontynuowali naukę w PRL, ale jako grupa młodzieży, która – ukształtowana w etosie patriotycznym II Rzeczpospolitej – pozostała w dużej mierze oporna wobec ideologii komunistycznejZob. K. Kosiński, „O nową mentalność. Życie codzienne w szkołach 1945–1956”, Warszawa 2000, s. 142–143.[2]. Odmienne przeżywanie czasu wojny i okupacji dostrzegalne jest zresztą w twórczości pisarzy urodzonych w latach 30. Sławomir Buryła wykazał, że nawet kilka lat różnicy w dacie urodzenia przekłada się na inne postrzeganie przeszłości i sposób jej opisywaniaS. Buryła, „Rozrachunki z wojną”, Warszawa 2017, s. 196–201.[3]. Niewątpliwie jednak pisarzy pokolenia „Współczesności” łączy dziecięca pamięć traumy wojennej i okupacyjnej, zupełnie inna niż pamięć osób wkraczających w wojnę jako dorośli lub prawie dorośli. Nie wdając się w zawiłości psychologii rozwojowej, możemy przyjąć, że pamięć Krasińskiego odnosząca się do tamtego czasu miała właściwość jeszcze inną, bo naznaczoną problemami okresu dojrzewania.

Metrykalnie zatem Krasiński pozostawał pomiędzy dwoma znaczącymi pokoleniami XX wieku. Z urodzoną w latach 20. młodzieżą akowską łączył go bagaż okupacyjnych i powojennych doświadczeń (choć przeżywanych zupełnie inaczej, bo był przecież o wiele od nich młodszy), z urodzonymi w latach 1930–1935 – czas debiutuChoć pamiętamy, że odwilż 1956 roku przyniosła też spóźnione debiuty starszych pisarzy, na przykład Zbigniewa Herberta czy Mirona Białoszewskiego.[4] oraz poczucie rozczarowania szybkim kresem odwilży 1956 roku. Argumenty te pozwoliły Tomaszowi Burkowi uznać, że osobowość Krasińskiego ukształtowała się na styku tych dwu pokoleńT. Burek, „Wyjście na wolność”, [w:] Idem, „Niewybaczalne sentymenty”, Warszawa 2011, s. 161–162.[5]. Tym samym nie widział w nim reprezentanta pokolenia „Współczesności”Niektórzy historycy literatury, na przykład Piotr Kuncewicz czy Wojciech Wielopolski, uznają Krasińskiego za reprezentanta pokolenia „Współczesności”. Zob. M. Urbanowski, „Janusz Krasiński i pokolenie «Współczesności»”, [w:] „Pokolenie «Współczesności». Twórcy. Dzieła. Znaczenie”, red. Z. Kopeć, J. Galant, A. Czyżak, E. Chodakowska, Poznań 2016.[6], choć dostrzegał liczne pokrewieństwa jego utworów z dorobkiem artystycznym tej generacji. Do kwestii poetyki i wymowy wczesnej twórczości Krasińskiego przyjdzie nam jeszcze powrócić – teraz zatrzymajmy się przy samych faktach biograficznych. Wskazują one bowiem na nieprzystawalność przeżyć pisarza do ustalonych modeli pokoleniowych i kształtowanie się jego osobowości w spotkaniu z heroicznym starszym pokoleniem i pokoleniem młodszym, które nie chciało się już na ten heroizm oglądać i zwróciło się ku doświadczaniu rzeczywistości. Paradoksalnie życiorys kojarzony z „polskim losem” nie pozwolił Krasińskiemu na pełną identyfikację pokoleniową i skazał go na pewne wyobcowanie, z drugiej strony – bycie „pomiędzy” umożliwiało dialog z różnymi postawami i światopoglądami.

Czytając skrócony biogram Krasińskiego, warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że powojenne więzienie pozbawiło przyszłego pisarza doświadczenia socrealizmu. Odsiadując wyrok, nie miał okazji być świadkiem ani tym bardziej nie mógł wziąć udziału w upadku, jakiego wówczas doznała powojenna kultura. Upadek ten wyrażał się nie tylko w produkcji sztampowych, pozbawionych wartości artystycznej dzieł, ale przede wszystkim w uległości twórców wobec nowej władzy – godzących się, by pomagać w jej wprowadzaniu...

Książkę można zakupić na stronie Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Agnieszka Kramkowska-Dąbrowska, Karsiński. Świadectwo, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 51

Przypisy

    Powiązane artykuły