29.04.2021

Nowy Napis Co Tydzień #098 / Wiersz o ślepych muzykach

Wiersz w tłumaczeniu Krzysztofa Dariusza Szatrawskiego.

Ślepcy błąkają się
nocą.
Noc to najlepszy czas,
by bezpiecznie przejść przez plac.


Ślepcy żyją
po omacku,
świata dłońmi dotykają,
cienia ni światła nie znają,
kamienie tylko czują.
Z tych kamieni budują
mury.
Za nimi żyją faceci.
Kobiety.
Dzieci.
Pieniądze.
Dlatego niestety
najlepiej ominąć
niezniszczalne
mury.
A muzyka – w nich
ugrzęźnie.
Muzykę kamień pochłonie.
I muzyka
w nich sczeźnie,
zbrukana dotknięciem dłoni.
Źle jest umierać nocą.
Źle umierać
po omacku.


A więc łatwiej jest ślepcom…
Ślepiec idzie
przez plac nocą.


(?)

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Josif Brodski, Wiersz o ślepych muzykach, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 98

Przypisy

    Powiązane artykuły