03.09.2019

Nowe gry Jerzego Jarzębskiego

Jerzego Jarzębskiego nie trzeba przedstawiać uczestnikom życia literackiego i czytelnikom. Od dziesięcioleci profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor szeregu najwartościowszych książek o współczesnej literaturze, znakomity jej badacz i krytyk, juror najpoważniejszych nagród pisarskich. Ma dar porywającego mówienia i pisania o tym, co najbardziej istotne w polskiej kulturze. Potwierdzeniem tego jest niedawny pokaźny tom Gry poetyckie i teatralne (Wydawnictwo Literackie 2018). A przy tym wszystkim Jarzębski nie jest bynajmniej niewolnikiem sezonowych mód metodologicznych, chociaż oczywiście niuanse różnych teorii zna na wylot.

okładka książki

Pierwszym i głównym przesłaniem jego aktywności krytycznoliterackiej jest wielce kompetentna i dociekliwa lektura analizowanych tekstów. U początków pisarstwa Jarzębskiego znalazło się wnikliwe odczytanie dzieła Witolda Gombrowicza. Teraz krytyk w swej najnowszej książce odsłania kulisy badawczego spotkania z autorem Ferdydurke. Efektem była wtedy monumentalna rozprawa o twórczości Gombrowicza. Poetyka tego pisarza eksponowała interakcyjną teorię sztuki a zatem i komunikacji literackiej. Było to dość radykalne zerwanie z tradycyjnymi i zużytymi kanonami estetyki literackiej, które w ramach nowego historycznego kontekstu i przeobrażeń stylu kultury już nie oddziaływają. W tej sytuacji prawdziwie oryginalna i aktualnie wartościowa twórczość musi stać się rodzajem symulacyjnej gry z odbiorcą. Bardzo szybko zrozumiał to Jarzębski i jako jeden z pierwszych w kraju stosował kategorię „gry” w nauce i krytyce literatury. „Literatura jest przede wszystkim systemem komunikacji społecznej, «po drugiej stronie» literackiego przekazu zjawia się żywy konkretny czytelnik i to on właśnie jest obiektem działań autora” – pisał Jarzębski w swoim książkowym debiucie (Gra w Gombrowicza, 1982). Wnioski płynące z tej strategii lektury znajdujemy też po latach w omawianym tomie.

Jarzębski wskazuje w nim na nowo odkryte przez siebie źródła literackiego, tudzież dramaturgicznego i reżyserskiego artyzmu z warsztatów Jerzego Jarockiego, Jerzego Grzegorzewskiego i kilku innych. W najnowszej książce Jarzębskiego obok nowatorskiego omówienia klasycznej twórczości Czesława Miłosza, Witolda Gombrowicza, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Wisławy Szymborskiej i Julii Hartwig znalazło się też miejsce dla oceny wierszy świetnych poetów młodszych generacji, laureatów wielce prestiżowej Nagrody im. Kościelskich, (do których nazwisk wypadnie jeszcze powrócić), a także prac młodych reżyserów adaptujących teksty Gombrowicza i Brunona Schulza. Z właściwą Jerzemu Jarzębskiemu precyzją i elegancją stylu, jego wypowiedzi z reguły trafiają w sedno tych artystycznych innowacji. W uprawianej przez siebie krytyce w roli jej najważniejszego kryterium łączy wyzwania intelektualne i estetyczne jako najwyższe sprawdziany najbardziej wartościowej sztuki. Z tego powodu próżno oczekiwać od autora Gier poetyckich i teatralnych pełnego obrazu bieżącej produkcji literackiej czy też teatralnej z uwzględnianiem obok ścisłej czołówki opisywanych zjawisk faktów drugorzędnych lub marginalnych. To nie jest krytyk rozmieniający się na drobne. Zawsze poruszał się w szerokim kręgu utworów arcydzielnych oraz najbardziej wartościowych i ten wysmakowany gust krytyka sprawiał jego czytelnikom najwięcej satysfakcji.

Przegląd najnowszego tomu Jarzębskiego zacznijmy od tego, co w nim najważniejsze. W otwierającym tę książkę szkicu o twórczości Czesława Miłosza pod iście Wittlinowskim tytułem Wygnaniec XX wieku zawarta jest analiza motywu wygnania jako znamiennej dla noblisty sytuacji egzystencjalnej określanej przez problemy zakorzenienia lub wykorzenienia. Ale esej przynosi także kilka innych zdobyczy poznawczych. Po pierwsze, Jarzębski przedstawia interesujący pomysł interpretowania całego dorobku Miłosza. Polega on na rozpatrywaniu owej całości według nakładających się na siebie współrzędnych odnoszących się do metody spojrzenia poety na świat oraz rozumienia przezeń niejednoznaczności tego świata. To jest niepokojąca wieloznaczność. W ten sposób Jarzębski wskazuje na widome oznaki nowatorstwa tej twórczości a Miłosza przedstawia jako jednego z tropicieli legend nowoczesności. „Świat istnieje w wielu spojrzeniach i ta wielość jest jego wartością” – tymi słowy Jarzębski rekonstruuje poetycki światopogląd autora Trzech zim.

Po drugie, krytyk zauważa także, iż literacki bohater Miłosza to „człowiek, przez którego świat przepływa, pozostawiając osad zachwytu, ale który nie traci też w związku z tym nigdy swej tożsamości”. Zatem niewiele to ma, wbrew pozorom, wspólnego na przykład z koncepcją „liquid life” postmodernistów. A przy tym Jarzębski wyznaje, iż poetyckie obrazowanie Miłosza zawsze fascynowało go zmysłowym konkretem i tajemniczym naddatkiem sensu. Wydobyciu owego sensu poświęcony jest esej Miłosz i poetyckie obrazy. Notabene, wszystkie teksty Jarzębskiego o poezji Miłosza odkrywają kolejne jej właściwości, między innymi umiarkowane korzystanie z tropów poetyckich, zwłaszcza metafory. Przy analizach poetyckiego języka twórcy Ocalenia musiało znaleźć się odwołanie do spuścizny Mickiewicza. W artykule dotyczącym tego związku natrafiamy na charakterystykę sytuacji artysty emigranta, sporządzoną onegdaj przez Tymona Terleckiego, znanego emigracyjnego krytyka literackiego i teatralnego. Jest to nawiązanie do uwag Jarzębskiego na ten temat, poruszony zarówno we wspomnianym eseju otwierającym niniejszy tom, jak i do całej prekursorskiej książki Jarzębskiego sprzed lat pod tytułem Pożegnanie z emigracją (1998).

Wartościową glosą do już nieogarnionej – przez swą rozległość „nieobjętej ziemi” – „miłoszologii” jest szkic Obrazy Ameryki w „Świetle dziennym” Miłosza. Jarzębskiemu udało się tu poszerzyć opinie na ten temat zawarte w klasycznej monografii Aleksandra Fiuta. Autor Gierpoetyckich i teatralnych skonfrontował różne emigracyjne wydania tego tomu, wskazując na ewolucję poglądów i emocji poety, a także na znaczące różnice w kompozycji i ogólnej zawartości owego zbioru wierszy.

W kontekście literackiej wybitności Miłosza oraz Gombrowicza Jarzębski rozpatruje zagadnienie, jak być wieszczem w dobie nowoczesności. Strategia Gombrowicza w tym względzie – zauważa autor Gier – polega na częściowym odwróceniu postromantycznego wzorca spotykanego u Miłosza. Następnie autor zajmuje się relacjami między oboma znakomitymi współpracownikami paryskiej „Kultury”. To jest superciekawe!

Badacz kontynuuje porównawczą metodę w tekście Pisarze pokolenia 1910 jako krytycy: Gombrowicz i Miłosz. Również ten szkic przedstawia obu pisarzy jako świadków nowoczesności. Jego autor stwierdza, że to doświadczenie przeżywają bardzo różnie, chociaż zgodni są co do tego, że do tradycyjnego świata nie ma powrotu. Według Jarzębskiego, dla twórcy Kosmosu głównym celem jest zdobycie indywidualnej międzynarodowej sławy, natomiast Miłosz chciałby zaistnienia na tle zbiorowości. „Czy to przypadek, że Nobel dla niego przypadł wraz z sukcesem Solidarności?” – konkluduje ten swój wątek Jarzębski.

Gry poetyckie i teatralne odkrywają także nowe tropy odbioru twórczości innych poetów. „Przeglądając wiersze Szymborskiej, łatwo możemy dojść do wniosku, że kwestia ontologicznej nieprzystawalności bytów stanowi w ogóle jedną z najważniejszych obsesji poetki” – pisze Jarzębski. Niewątpliwą niespodzianką w nowej książce krakowskiego krytyka jest przypomnienie i nowatorskie dointerpretowanie kilku utworów futurystycznych, na czele z poematem Jerzego Jankowskiego Maggi, który dotychczas pozostawał w cieniu bardziej znanych wierszy tego awangardzisty, na przykład Tram w poprzek ulicy lub też Spłon lotnika.

Ważne są rekomendacje wybitnego krytyka dotyczące poetyckich talentów potencjalnych następcównaszych współczesnych noblistów. W tej kategorii autor wyróżnia wiersze Marcina Świetlickiego, Tomasza Różyckiego, Krystyny Dąbrowskiej i Tadeusza Dąbrowskiego. Przykładowo, twórczość tego ostatniego, związanego z sopockim „Toposem”, charakteryzuje w ten sposób:

Poeta zajmuje się w swoich tekstach rzeczami największej, elementarnej wagi: pisze o Bogu i wierze, o miłości, o uczuciach synowskich i rodzicielskich, o dobru i złu, o śmierci. Ale unika skutecznie patosu: wielkie tematy pojawiają się wcielone w codzienne, potoczne sytuacje, wyzwolone są z powagi (...) jakby tego wyzwolenia szukały w dowcipie, w językowej grze.

Powyższa opinia wiele też mówi o guście poetyckim samego krytyka i jego kryteriów w ocenianiu liryki, między innymi twórczości Marcina Świetlickiego. Wydobyta z wierszy solisty zespołu „Świetliki” fraza „Ten, który śpiewa, ciągle zmartwychwstaje” wywołuje i mój entuzjazm. Tak rzeczywiście jest! „Gdy śpiewa Erika Lewis, świat staje się lepszy” – piszą internauci z różnych stron naszego globu. To samo powiedziała Wisława Szymborska o Elli Fitzgerald.

W książkowym dziale Teksty o teatrze interesująca jest nowa propozycja porównania dzieł Gombrowicza ze sztukami mistrza ze Stratfordu. W optyce Jarzębskiego mamy do czynienia z Gombrowiczem podszytym Szekspirem, by odwołać się do stylu opowiastek o Filidorze. Porównywanie utworów obu pisarzy jest uprawnione, dowodziły tego liczne wcześniejsze publikacje. Jarzębski dostarcza kolejnych argumentów w tej materii i na nowo formułuje zasadnicze podobieństwa i różnice między dramaturgami. Według krytyka ważnym szekspirowskim wątkiem w utworach Gombrowicza jest sukcesja pokoleń związana z walką o władzę. Jest to motyw do dziś nie bez znaczenia na świecie. Dalej, wedle Jarzębskiego w tekstach autora Dziennik

Szekspir egzystuje (...) jako wzorzec literackiej wielkości, i to na kilku różnych poziomach (...). Najbardziej elementarnym poziomem (...) jest poziom cytatów (...), cytaty te jakże często są sfałszowane lub przekręcone (...), ciekawsza jest obecność Szekspira w planie konstrukcyjnym sztuk Gombrowicza (...) Charaktery osób, relacje między bohaterami, formowanie się tożsamości, refleksja »ja« nad sobą samym – to wszystko u Gombrowicza zdaje się ukształtowane pod wielkim wpływem Szekspira.

Wyrazistą pointą związku Szekspir – Gombrowicz jest kolejny wniosek Jarzębskiego:

Koncepcja – człowieka jako wieczystego gracza – wydaje się najważniejszą z Szekspirowskich idei, którą odnaleźć można u Gombrowicza, wpływa (...) decydująco na rysunek jego postaci, które zawsze mają kłopot z określeniem własnej tożsamości (...) trochę na podobieństwo Hamleta (...). Co ciekawe, najważniejsze bodaj konsekwencje koncepcji człowieka gracza widać u Gombrowicza nawet nie w dramatach, ale w utworach prozą.

Wśród tekstów Jarzębskiego o sprawach teatralnych nie mogą nie zwrócić uwagi jego opinie o scenicznych realizacjach utworów artysty z Drohobycza. Recenzje te cechują się intelektualną i krytyczną rzetelnością. Bez ogródek wskazują mielizny różnych adaptacji. Jarzębski nawołuje: ostrożnie z Schulzem! Uwagi krytyka między innymi przestrzegają przed jednoznacznym i modnym wpisywaniem dzieł autora Sklepów cynamonowych w kontekst Holocaustu. „Całe pisarstwo Schulza jest nade wszystko wielką apoteozą życia (...), trzeba widzieć wszystkie skomplikowane aspekty jego wizji – nie zaś niszczyć te porządki w imię jakichś doraźnych scenicznych potrzeb albo urody scenografii”.

Teatrologiczne spostrzeżenia Jarzębskiego są istotne – stoi za nimi między innymi asystowanie w przygotowywaniu spektakli w reżyserii Jerzego Jarockiego oraz autorstwo poważnych tekstów w programach teatralnych.

Najnowsza książka Jerzego Jarzębskiego jest adresowana do szerokiego grona miłośników literatury i kultury, nie tylko do zawodowców z naukowych instytutów. Mimo że ta pozycja wydawnicza ma charakter swego rodzaju podsumowania kręgów zainteresowań wybitnego krytyka, to jednak i  w niej autor nawiązuje do współcześnie najważniejszych i najbardziej żywotnych utworów poetyckich i teatralnych. Ich ujęcie w książce jest pod każdym względem – historycznym, kulturowym, artystycznym – wszechstronnie opisane, co notabene jest firmowym znakiem całej twórczości Jarzębskiego. Poprzednio ogłoszone, a także obecnie wydane, teksty autora Gierpoetyckich i teatralnych nawzajem się dopełniają. Wszystkie razem składają się w sumie na konsekwentny, obiektywny, zachowujący właściwą miarę rzeczy, obraz istotnych dla krajowej kultury poetyckich i dramaturgicznych zjawisk początku nowego stulecia.

Jerzy Jarzębski, Gry poetyckie i teatralne, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2018.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krzysztof Krasuski, Nowe gry Jerzego Jarzębskiego, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2019

Przypisy