10.02.2020

Poeci Błońskiego

Teksty Jana Błońskiego są dobrze znane nie tylko studentom polonistyki, choć jego książki, takie jak Zmiana warty, monografia o Mikołaju Sępie Szarzyńskim czy wydany na początku lat osiemdziesiątych. Romans z tekstem, nadal można znaleźć w sylabusach zajęć na wydziałach filologii polskiej. Na szczęście, bowiem Błońskiego wciąż warto czytać – dla przyjemności intelektualnej, ale i wartości dydaktycznych zawartych w jego tekstach. Warto także wydawać Błońskiego, aby młodzi krytycy mieli od kogo uczyć się stylu i przenikliwości w analizie dzieł literackich. W swojej eseistyce historycznoliterackiej Błoński przeplatał z łatwością merytoryczne rozważania z wrażliwością krytyczną, a erudycję zamykał w zwięzłej formie pozbawionej przeintelektualizowania i patosu. Dysponował znakomitym warsztatem nie tylko krytyka, ale też historyka literatury. 

Postawionych wyżej tez dowodzi Język właściwie użyty. Szkice o poezji polskiej drugiej połowy XX wieku – antologia tekstów Błońskiego pod redakcją Mariana Kisiela, Wojciecha Kudyby i Józefa Marii Ruszara. Jest to kolejna publikacja z serii „Biblioteki Krytyki Literackiej Kwartalnika Nowy Napis”, wydawanej przez krakowski Instytut Literatury. 

Błoński – krytyk i uczony, który przez ostatnie dekady kanonizował klasyków literatury polskiej i ustalał literackie hierarchie, dzisiaj już niekwestionowane – w prezentowanym tomie wyłania się jako twórca, który bezustannie poszukiwał swojej formy wyrazu zgodnej z jego systemem wartości. Janusz Sławiński w szkicu Za co powinniśmy kochać Jana Błońskiego przekonywał, że aktywność krytycznoliteracką Błońskiego charakteryzuje nieustanna potrzeba spotkań: chęć zadawania pytań, analizowania, dociekania, konceptualizowania i kategoryzowania. Jego twórczość można by dzisiaj określić jako afektywną – Błoński bronił prawa krytyków do pisania o autorach szczególnie im bliskich i z których twórczością oraz zawartymi w niej przekazami o świecie się utożsamiają. z tego powodu krytyk często powracał do ulubionych pisarzy: Białoszewskiego, Miłosza, Różewicza czy Herberta. Zasadniczy punkt odniesienia dla rozważań analitycznych Błońskiego stanowił jednak światopogląd samego krytyka. 

Dobrym przykładem takiej praktyki interpretacyjnej jest zawarta w omawianym tomie błyskotliwa synteza Mity pokolenia „Współczesności”, której podrozdział Mit odrębności stanowi rozprawa filozoficzna o upływie czasu, utracie złudzeń młodości i kapryśnej naturze buntu. Świadczy o tym choćby fragment: 

Pisarze każą swoim bohaterom udawać, że mają na pieńku ze światem, tymczasem najgłębszą z ich pretensji jest niezadowolenie płynące z trudności znalezienia stałego obiektu miłości. Bohater sądzi, że wytoczył wojnę społeczeństwu, jest zaś w istocie przedwcześnie rozbudzonym, wiecznie niezadowolonym kilkunastolatkiem. Młodość została uznana za świecki stan łaski; naiwny bunt. i to może być punktem wyjścia autentycznego rozwoju duchowego. Zwykle jednak finał bywa inny: ciepłe łóżko i wygodne pantofle. 

W omawianym tomie znajdziemy teksty Błońskiego poświęcone „językowi właściwie użytemu”, jak krytyk scharakteryzował poezję w swoim szkicu o twórczości Jana Polkowskiego. Redaktorzy tomu deklarują, że wybór obejmuje zasięgiem pełny horyzont czasowy dokonań badacza – nie jest to jednak adekwatna charakterystyka. Rzeczywiście w zbiorze znajdziemy wczesne szkice krytyka na przykład o poezji Różewicza z 1949 roku oraz eseje ogłaszane na łamach „Tygodnika Powszechnego” po 2000 roku. Taki rozstrzał czasowy wymagał jednak redaktorskich kompromisów w zakresie selekcji tekstów – i te są w zbiorze widoczne. 

Kontrowersyjną decyzją było wykluczenie ze zbioru tekstów Błońskiego z wczesnych lat pięćdziesiątych, które według arbitralnej decyzji redaktorów nie przetrwały próby czasu. Wydaje się jednak, że mogłyby one stanowić nie tylko ciekawy punkt odniesienia dla późniejszych tekstów badacza, ale też dawać świadectwo trudnej dla polskiej historii intelektualnej epoki, wymagającej od twórców ideologicznych i stylistycznych kompromisów. Chociaż, jak przekonuje w jednym ze swoich szkiców o Błońskim Małgorzata Szumna, powstawały wówczas teksty ostentacyjnie koniunkturalne i toporne, to jednak nie bardziej skarykaturyzowane niż inne przykłady wpływu doktryny socrealizmu na szeroko ujęte wypowiedzi okołoliterackie. Ciekawym dodatkiem do zbioru mogłyby być również inedita Błońskiego – tym bardziej że archiwum krytyka, w którym zostały zdeponowane także jego wczesnoszkolne teksty, znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie. 

Jako aneks do antologii został włączony spis pierwodruków tekstów Błońskiego opublikowanych w tomie. Sądzę jednak, że idealnym zwieńczeniem publikacji mogłaby być po prostu bibliografia tekstów krytyka.

 

 

Źródło tekstu: „Nowe Książki”, numer 1 za 2020 rok, s. 49. 

 

J. Polkowski, Język właściwie użyty. Szkice o poezji polskiej drugiej połowy XX wieku, Kraków–Sopot 2019.

Książkę można kupić w naszym e-sklepie: tutaj link do książki.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Aleksandra Berkieta, Poeci Błońskiego, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2020

Przypisy

    Powiązane artykuły