10.06.2021

Spojrzenie

Liść mnie poruszył swoim blaskiem,

padając wolno w mchu wilgotność,

nikt się nie wzruszył, nikt nie pojął,

że świat się zmienił po tym fakcie.

 

Liść się zdruzgotał, w proch się rozpadł,

już go nie widać, nie ma życia,

tylko spojrzenie pozostało, że liść

na wietrze wczoraj istniał.

 

Tak będzie z nami za chwil kilka,

wejdziemy prosto w miękką otchłań,

wiatr nas poruszy, wzejdzie słońce,

po raz ostatni w naszych oczach.

 

Bóg się zlituje, nic nie powie,

tylko wyciągnie swe ramiona,

byśmy się wsparli, byśmy przeszli

tam, gdzie doprawdy nikt nie kona.

 

Wasilków, Wielka Sobota 2017 r.

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jan Sochoń, Spojrzenie, Czytelnia, NowyNapis.eu, 2021

Przypisy

    Powiązane artykuły