16.01.2020

Nowy Napis Co Tydzień #032 / Poranna gimnastyka

Poranna gimnastyka. Na śliskim plastiku

Ustalam skoki po morzu. Muzyka

Udaje sztormy

Jestem w formie

 

Chleb przemnożony aż w płatki

Czeka gładko – w miseczce. Jeszcze

Parę kawałków figi nieżywej

Bezpłodnej. Kieliszek godny

Cudów w krainach wina

 

I wychodzimy

Nieźle dzień się trzyma

Ustalony na oboczne strony

Zatonę

Jak źle zapląsam. Ścieżka tak wąska

Przez morza jak pustynie. Zginę

Nie zginę. Przejdę

 

Tylko zapomniałem

Do kogo. W czyje Imię

Po falach niestałych

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Ernest Bryll, Poranna gimnastyka, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 32

Przypisy