22.10.2020

Nowy Napis Co Tydzień #072 / O „Pandemiumium. Dzienniku zarazy” Miłosza Tomkowicza

Obejrzyj reportaż

Po długiej pracy analitycznej i zapoznaniu się z 260 zgłoszonymi pracami Jury organizowanego przez Instytut Literatury konkursu literackiego „Dziennik pandemiczny” w składzie:

dr Małgorzata Peroń, dr hab. Roman Bobryk, prof. Michał Januszkiewicz, prof. Piotr Müldner-Nieckowski (przewodniczący) postanowiło przyznać:

nagrodę główną (honorarium w wysokości 5000 PLN) zdecydowanie najlepszej pracy Walerego Butewicza pt. Dziennik pandemiczny oraz dwie drugie nagrody ex aequo (honoraria w wysokości 3000 PLN) pracom:

Jacka Adamczyka pt. Dziennik wiosny 2020 oraz Miłosza Tomkowicza pt. Pandemiumium. Dziennik zarazy

O Pandemiumium. Dzienniku zarazy Miłosza Tomkowicza

Miłosz Tomkowicz wybrał dla swojego dziennika pandemicznego dość specyficzną formę – nadał opowieści o pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 w Polsce postać serii układających się w spójny poemat wierszy. Powstały w ten sposób dziennik jest zapisem przeżyć intymnych rejestrującego podmiotu, a jednocześnie, także za przyczyną wspomnianej formy, zyskuje charakter uniwersalny. Wydaje się, że to właśnie dzięki zastosowaniu mowy poetyckiej z całym dobrodziejstwem jej inwentarza, udało się Tomkowiczowi tak przekonująco pokazać chaos informacyjny towarzyszący pandemii i wewnętrzne rozedrganie człowieka skazanego na funkcjonowanie w ogarniętym nią świecie.

Autor jest wyczulony na wszelkie użycia języka. W swoim dzienniku bardzo sprawnie łączy frazy i tematy zaczerpnięte z przekazów medialnych dotyczących rozwoju koronawirusa w Polsce i na świecie z motywami biblijnymi i mową potoczną. Umiejętnie posiłkuje się przy tym graficznymi środkami zapisu, na przykład segmentując sylaby w taki sposób, by dawały efekt ikoniczny (oddając np. efekt kłopotów ze stabilnością połączenia internetowego), czy konstruując paralele za pomocą grafii wiersza. Tomkowicz na bieżąco komentuje wydarzenia polityczne i problemy, którymi żyje społeczeństwo. Czyni to, posługując się często cytatem lub aluzją (niejednokrotnie doprawiając je ironią), przez co udaje mu się pokazać, że wiele z tych problemów zostaje narzuconych przez dyskurs medialny.

Autor sięga po anegdotę, odwołuje się do technik reportażowych, żongluje konwencjami językowymi, przełamując logikę zdań nieoczekiwanymi, opartymi na skojarzeniu zwrotami. Z całości zaś przebija aura wszechogarniającej rozpaczy powiązana z pewnym przeczuciem chaosu wynikającego z rozpadu dotychczasowego spójnego obrazu świata.

dr hab. Roman Bobryk

Zapraszamy do obejrzenia reportażu:

 

 

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Jury konkursu literackiego „Dziennik pandemiczny”, O „Pandemiumium. Dzienniku zarazy” Miłosza Tomkowicza, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2020, nr 72

Przypisy

    Powiązane artykuły

    Loading...