Wydawnictwa / Kwartalnik Nowy Napis / Kwartalnik „Nowy Napis” #18. Literatura nowoczesna

Spis treści:
  • Ireneusz Staroń,  Nowoczesne pytania, bolesne iluzje. Słowo wstępne
  • LITERATURA NOWOCZESNA
    • Michał Januszkiewicz,  „Zostanie po mnie twórcze serce ziemi...” Andrzej Babiński na mapie nowoczesnej literatury polskiej
    • Błażej Szymankiewicz,  „Tajemniczy palec nowoczesności”. Próba (o)pisania modernitas
    • Paulina Subocz-Białek,  Mitologizacja. Mityzacja. Fenomenologia pamięci i obrazowania u Maxa Blechera i Brunona Schulz
    • Roman Honet,  Można spojrzeć w tył. O „Nowym Nurcie”
    • Ireneusz Staroń,  Stałe, płynne: dwa modernizmy XXI wieku. Wybrane poetyki wierszy z lat 2020–2022
  • LIRYKA
    • Andrzej Babiński,  Wiersze. In memoriam. 85. rocznica urodzin poety (1938–1984)
      • Jaskółka; *** O mojej czułości powiem delikatnie; *** Już późno jest na Ziemskiej Kuli; WRRR... ; *** Te mury mi język wydarły;
      • *** Doznałem tylu okrucieństw ja który nawet ptasi szept; *** Dlaczego ta ziemia jest jeśli nie wygnańców
    • Teresa Tomsia,  Wiersze
      • Teresa Tomsia,  Łyżka lnianego oleju; Na gruzowisku; Słowa pocieszenia; Maliny i powidoki; Godzina wytchnienia; Zachłannie – w jednej podróży
    • Teresa Tomsia,  Wiersz jest rozmową, otwarciem na „inne”
    • Filip Matwiejczuk,  Wiersze
      • Psalm; *** Nie jest samotną instancją; Pod ziemią; przejście mojego ducha przez centrum handlowe mojego serca;
    • Monika Brągiel,  Nadpisując system, który cię zmontował. Jak się czyta nowe wiersze Filipa Matwiejczuka
    • Patryk Kosenda,  Wiersze
      • Jesteśmy więc przyjaciele i dobrzy przyjaciele; Robousta w klasztorniakach ozimniają piwsko; Posiedziałbym w pustym i cichym;
      • Co może zaraportować ci taki pelikan?; Astrologowie ogłaszają upadłość
    • Adam Leszkiewicz,  Gargantua i osesek. O poezji Patryka Kosendy
    • Józef Baran,  Wiersze
      • Drynda się planeta; Jaśń; Niby nic
  • DRAMAT
    • Bronisław Wildstein,  Adwent. Farsa metafizyczna w dwóch aktach z epilogiem
    • Paweł F. Nowakowski,  „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał…” O farsie metafizycznej Adwent Bronisława Wildsteina
    • Romana Bishop,  Pisarz idei i polityka praktyczna z transcendencją w tle
  • SZTUKA
  • Katarzyna Wójcik,  „Wzrastać i butwieć”. Autonomia obrazu. Z Grzegorzem Wnękiem rozmawia Katarzyna Wójcik
Opis:

NOWOCZESNE PYTANIA, BOLESNE ILUZJE. SŁOWO WSTĘPNE

Kiedy zaczyna się polska literatura nowoczesna? Niektórzy sadzą, że wówczas, gdy Mickiewicz spojrzał w przepaść krymską. Spojrzał i… uwierzył. A raczej zwątpił w poezję, „Bo w żyjących języku nie ma na to głosu”. Zatem świadomość nowoczesna rodzi się ze zwątpienia w moc słowa, które nie potrafi wyrazić dynamiki rzeczywistości nawet wówczas, gdy artysta nada mu najdoskonalszą formę. Stąd pytanie, czy świat w ogóle można przedstawić, skoro on sam nie tyle istnieje jako coś gotowego, ile wciąż się staje. Kiedy literatura zaczyna mówić o swoich kłopotach z wysłowieniem i odkrywa własne ograniczenia, wtedy właśnie przychodzi nowoczesność. Przychodzi, bo długi modernizm jako synonim nowoczesności, nie zaś alternatywna nazwa okresu Młodej Polski, to bardziej projekt interpretacyjny odpowiadający na wyzwania współczesności niźli epoka literacka, o której moglibyśmy powiedzieć, że właśnie w takim a takim czasie się rozpoczęła. Ale też periodyzacja jest ważna, bo w określeniu „polska literatura nowoczesna” od początku chodziło o reinterpretację jej najnowszej historii, nie o dzielenie całej epoki na umowne okresy motywowane zmianami politycznymi, lecz o zarysowanie nowych ram na podstawie wyróżników ideowych, estetycznych, filozoficznych. Zatem nowoczesność zamiast Młodej Polski (a raczej jej schyłku), zamiast dwudziestolecia międzywojennego, literatury wojny i okupacji, literatury po roku 1945, a później po roku 1989. Nowoczesność, która miała swoje antycypacje chociażby u Norwida – wielkiego modernisty, jakoś spowinowaconego z Baudelaire’em i Rimbaudem, w zachodniej historii literatury od dawna sytuowanymi właśnie w obrębie nowoczesności. A co z przepaścią krymską Mickiewicza? Jak widać, ramy epoki modernistycznej w literaturze podlegają negocjacji, bo i sama nowoczesność głosi, że nie ma nagich faktów, a jedynie ich interpretacje. Stąd kryzys przedstawienia, „Bo w żyjących języku nie ma na to głosu”.

Jeśli jednak poprzestaniemy na tym, że modernizm rozpoczął się w naszej literaturze mniej więcej sto lat temu i trwa do dziś, to warto wybrać jedną z wielu możliwości opisu naszej epoki. Włodzimierz Bolecki wprowadza kategorie dominant polskiego modernizmu. Są to „konstrukty teoretyczne”, a nie „rzeczywiste programy istniejące w literaturze polskiej minionego stulecia”. Perspektywa post factum każe Boleckiemu wyróżnić następujące dominanty: „symbolizm, witalizm, esencjalizm, relacjonizm, konwencjonalizm, poetyckość, konstruktywizm”. We wskazanych koncepcjach myślowych można dostrzec:

napięcie pomiędzy tym, co w kulturze „stare” („tradycyjne”), a tym, co „nowe” („nowoczesne”); pomiędzy tym, co „naturalne”, a tym, co „sztuczne”; pomiędzy mimesis a „konstrukcją”; pomiędzy techniką a cielesnością; pomiędzy ciałem a psychicznością; tym, co indywidualne, a tym, co społeczne; racjonalne i irracjonalne; moralne i amoralne et cetera.

Niemożliwie sprzeczne? Nie dla nowoczesnego podmiotu. On wciąż się staje, a wraz z nim staje się świat, który nie tylko się śni jako projekcja naszych wzruszeń – jak mniemali romantycy – lecz jest twardą, czyli zróżnicowaną rzeczywistością. To ona wymusza wyjście poza mur ogrodu, wejście w dorosłość i porzucenie wieku XIX, wieku-snu i niedojrzałości, jak pisał o nim Walter Benjamin. Podmiot nowoczesny się zbroi, aby skonfrontować się z diagnozami współczesnego świata: „ja to ktoś inny” Rimbauda, „śmiercią Boga” Nietzschego, „Jeżeli Boga nie ma, to wszystko wolno” Dostojewskiego, „odczarowania świata” Webera, „Wszystko, co stałe, rozpływa się w powietrzu” Marksa, „Ja nie jest panem w swoim domu” Freuda. Wobec rozbitego lustra bohater nowoczesny jest samotny, ale nie pojedynczy, bo na drodze do prawdy wielu innych musiało się przejrzeć w odłamkach dawnego porządku.

W części dotyczącej tematu przewodniego 18. numeru „Nowego Napisu” prezentujemy różne projekty literackiej nowoczesności: Andrzeja Babińskiego, Witolda Gombrowicza, Maxa Blechera, Brunona Schulza, redaktorów „Nowego Nurtu” oraz przedstawicieli najnowszej poezji polskiej – Bogusława Kierca, Teresy Tomsi, Alicji Rosé, Agaty Puwalskiej, Miłosza Biedrzyckiego i Krzysztofa Koehlera. To sto lat polskiego modernizmu w układzie niechronologicznym. Obok kanonu nowoczesności (Schulz, Gombrowicz) sytuują się tutaj również ci mniej znani oraz dopiero do kanonu aspirujący. Wybór nie jest przypadkowy, bo zawsze warto śledzić modernizację także nieoczywistych dróg, zbaczać z podręcznikowych szlaków, aby wizje fundatorów projektu skonfrontować z tymi, którzy są zawsze gdzie indziej, ciągle w nieustannej wędrówce, wiernie oraz podejrzliwie wobec kryzysów prawdy, tożsamości, interpretacji. Czule i ze współczuciem dla podmiotu utraty, dla bohatera, który za pomocą języka wciąż się na nowo stwarza. Dla bohatera polskiej literatury nowoczesnej. Bo ja także jestem z nim zawsze gdzie indziej.

- Ireneusz Staroń

Loading...