20.05.2021

Nowy Napis Co Tydzień #101 / W poszukiwaniu synergii

Najnowsza książka Doroty Heck to zbiór recenzji nowości prozy, poezji i eseistyki zamieszczanych w różnych miesięcznikach i na portalach literackich. Część to pierwodruki. Na uwagę zasługuje przewijający się przez całą książkę wątek krytycznej refleksji nad skomplikowanym stanem dzisiejszej akademickiej humanistyki. Ten tok myślowy zasygnalizowany jest już na początku, w recenzji Historii antykultury Krzysztofa Karonia. W opinii autorki zasadniczy walor owego tomu jest oczywisty: „Stawia sobie podstawowe pytania: Jak jest naprawdę? Co jest najważniejsze?” Autorka zauważa, że:

Historia antykultury zachowuje równy dystans od zlaicyzowanego uniwersytetu i Kościoła. Założenia Krzysztofa Karonia nie są metafizyczne. Wprost przeciwnie: nacisk [jest] kładziony na materialne uwarunkowania ludzkiej aktywności…

Do lektury zachęca podkreślenie wysokich walorów opracowania Karonia:

[…] autor dobitnie formułuje wnioski […] wskazując zagrożenia polityczne lub etyczne, nie stroni od prostych, komunikatywnych formuł.

Recenzja autorki przytacza kilka fragmentów książki Karonia. Ułatwiają one zwrócenie uwagi na kluczowe miejsca tego tomiszcza.

Gdybym miała stawiać pytania – stwierdza na zakończenie swej recenzji Dorota Heck – zamiast fragmentów archeologicznych chętniej poczytałabym o filozofii polityki.

Można zapytać, czy wymagający Krzysztof Karoń będzie w pełni zadowolony z opinii naszej autorki i jej oceny, stanowiącej rzadkość w kręgach literaturoznawczych. Trzeba mieć bowiem niemały erudycyjny potencjał, by zmierzyć się z problematyką Historii antykultury. Ale też recenzja pióra Heck w tylko znikomym stopniu dotyka stale powracającej myśli Karonia, jego idée fixe: zjawiska powszechnej kradzieży na wszystkich etapach życia społecznego. Autorka skupia natomiast uwagę na stricte kulturoznawczych rozpoznaniach Karoniowej Historii.

Na czym zaś polega, zdaniem Doroty Heck, fenomen książki Żuawi nicości Krzysztofa Tyszki-Drozdowskiego? Podziw recenzentki wzbudza przede wszystkim intelektualna niezależność autora, który ostro krytykuje rówieśników, młodych humanistów:

Rzucają się, na wyścigi, w imitacje, zapożyczają się na potęgę za granicą, kopiują [...]. Małpowanie to nie kultura.

Autorka Genologicznych synergii dorzuca swój opis sytuacji: „Starszych a strasznych ascetów kontrują młodsi dandysi”. Rekontrą w tej licytacji może być całość tomu Tyszki-Drozdowskiego, „który doskonale wkomponowuje się w szeroki zamysł kulturowo-geopolityczny wskazywany między innymi przez oficynę «Teologii Politycznej»” – chwali wydawcę dzieła Tyszki-Drozdowskiego autorka. Jej książka także jest potrzebna. Przywraca stan równowagi pomiędzy radykalnym konstruktywizmem (modom na dekonstrukcję, queer, feminizm i tym podobnym) a wartościami pluralistycznej niedoktrynalnej humanistycznej tradycji.

Nie tylko dla Doroty Heck ważne w tym kontekście prawdy głosi Bronisław Wildstein, publicysta, prozaik, „człowiek-instytucja, który sam zdaje się zastępować całe obszary życia umysłowego, kulturalnego i politycznego”. O tym wiadomo od dawna. Tego stanu rzeczy dowodzą też obie niedawne książki: O kulturze i rewolucji oraz Bunt i afirmacja. Esej o naszych czasach. A także powieść Dom wygnanych, również recenzowana w Genologicznych synergiach. W pobliżu empatycznych komentarzy autorki sytuuje się też inna aktywność twórcy pamiętnej Doliny nicości – krytyka literacka. Krytyczka stwierdza:

Rzadko jeszcze zauważaną, a kto wie, czy nie jedną z największych zasług Bronisława Wildsteina jest trafne pisanie o literaturze współczesnej. Interpretacje twórczości Bolesława Leśmiana i Przemysława Dakowicza, prozy Wojciecha Albińskiego i zbioru opowiadań Antoniego Libery Niech się panu darzy, powieści Henryka Sienkiewicza i poezji Jana Polkowskiego – to przemyślenia, które powinny znaleźć trwałe miejsce w historii polskiej krytyki literackiej pierwszego dwudziestolecia XXI wieku.

Następny segment nowej książki wrocławskiej polonistki stanowi seria tekstów o prozie. Wśród omawianych utworów tego rodzaju przeważa skłonność do tematyki historycznej, dziejów nowszych i starszych. W tym zbiorze opinii preferowana jest twórczość Wacława Holewińskiego (cztery teksty) i Wiesława Helaka (trzy teksty). Obaj są laureatami Nagrody Literackiej imienia Józefa Mackiewicza. Ale najpierw autorka zatrzymuje się nad powieścią Piotra Zaremby Zgliszcza o politycznej walce na powojennych ruinach kraju. Chociaż utwór ten nie jest literacką rewelacją, krytyczka docenia go:

Powieść Piotra Zaremby przede wszystkim ma ogromne walory poznawcze, ponieważ przywraca wiedzę o pierwszych powojennych latach […]. Uniwersalne znaczenie ma projekt egalitaryzmu, wpisany w aspiracje polityczne ruchu ludowego […]. Pierwsza część, Powstanie, traktuje o formowaniu się i działaniu struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego w kraju od 1945 roku pod przywództwem Stanisława Mikołajczyka. Część druga, Zgliszcza, ukazuje unicestwienie demokratycznego ugrupowania w komunistycznej, podporządkowanej ZSRR „Polsce Ludowej” rujnującej istotnie ludową, chłopską partię – PSL.

Należy dodać, iż sfałszowane wybory w 1947 roku i towarzyszący im terror to nie są sprawy bagatelne dla kolejnych dziejów Polski.

Starszych dziejów dotyczy opisywany przez Heck cykl historycznych powieści Holewińskiego, seria kresowych sag Helaka oraz losy rodu Pułaskich pióra Wojciecha Kudyby. W tym historycznym, bogatym wachlarzu autorka wyróżnia też powieść Krukowate Janusza Węgiełka, autora między innymi esejów Mam ciało i bardzo interesującego pisarza. Obecna rekomendacja Doroty Heck jest znamienna dla jej kryteriów:

Obłęd Jerzego Krzysztonia, Apelacja Jerzego Andrzejewskiego, twórczość Franza Kafki nasuwają się jako naturalne konteksty Krukowatych […] Krukowate łączą walory formalne nowoczesnej powieści z doniosłą społecznie, psychologicznie i etycznie problematyką.

Ów pedagogizujący wątek literackiej krytyki jako domena autorki przejawia się też przy kilku okazjach refrenami tak brzmiącymi: „Utwór powinien trafić do podręczników” – to przy okazji wierszy Jana Polkowskiego. A w przesłaniach powieści Wiesława Helaka odkrywa „osłonę przed błędami, jaką można podarować młodszym” oraz „istotną przestrogę na trudne czasy”. Wymienionych w swej książce pisarzy krytyczka określiła jako ciągle za mało znanych, a z wielu względów zajmujących i frapujących. Na przykład dzięki wzbogacaniu przez nich współczesnej literatury o gatunkowe i stylistyczne synergie, między innymi w perfekcyjnych opowiadaniach Marty Kwaśnickiej. Tytułowe zjawisko Dorota Heck uczyniła naczelnym przedmiotem omawianej tu publikacji.

Trochę wbrew podtytułowi książki, który wskazuje główny jej temat – eseistykę i beletrystykę, jako swoisty bonus otrzymujemy w jej wnętrzu sporo tekstów dotyczących sztuki poetyckiej. Z dużym uznaniem autorki spotykają się wiersze partyzanta poetyckiej prawdy, byłego brulionowca, Krzysztofa Koehlera. Wspomniano o owych neoklasycznych i nostalgicznych wątkach tej poezji, by charakteryzując dojrzałą twórczość poety, wskazać nie na neoromantyczny eklektyzm i kontemplację piękna, lecz opór życiowej i twórczej postawy, sprzęgnięty nierzadko z ironią, ukazywany w kolejnych wierszach. I coraz częściej trafiają się w zbiorze Obce ciało ujęcia jeśli nie awangardowe, to znacznie zmodernizowane, jak na przykład zastanawiający, figuratywny wiersz bez tytułu o typograficznej formie i towarzysząca mu ciekawa eksplikacja, zmierzająca w stronę tak zwanej poezji konkretnej.

Może jeszcze większy respekt interpretatorki budzi twórczość mniej znanego Piotra Klimczaka. Każdy krytyk i badacz marzy o odkryciu niezauważonego, niedocenianego talentu. Włodzimierz Bolecki odkrył onegdaj Adama Ciompę. Kogóż nam odkrywa Dorota Heck? Dla niej podobnym objawieniem jest Klimczak, twórca między innymi książki Błogosławieństwa milczącemu słowu (2018).

Poezja tego autora wyróżnia się oryginalną, zindywidualizowaną, bardzo staranną dykcją poetycką […]. Mowa nabiera dramatyzmu. Niedopowiedzenie urasta do rangi świadomie wybranej metody twórczej […] widać konsekwencję, ale na pewno nie rutynę […]. Trwałe odniesienia do systemu wartości stanowi Ewangelia.

Ciekawe są też inne obserwacje:

Nowsze przemyślenia i plany twórcze autora Wnętrza spojrzenia (1995) zmierzają […] do nawiązania poetyckiego dialogu z duchowością Williama Blake'a, etyzmem oraz wyobraźnią J.R.R. Tolkiena, dzięki czemu następuje rodzaj pogłębionych i odnowionych związków międzytekstowych.

Innowacyjna jest metoda interpretacji tomiku Jana Polkowskiego Gorzka godzina z uwzględnieniem grafiki Jacka Sroki. W odkryciu mistrzostwa poety palma pierwszeństwa należy do Jana Błońskiego. Ale Dorota Heck dorzuca do opinii na temat twórczości tego pisarza, zawartych między innymi w pokaźnej krytycznej antologii W mojej epoce już wymieram, istotne spostrzeżenia. Kluczem do świata poetyckiego Polkowskiego jest empatia silnie związana z polską topografią. Oryginalność tej poezji polega na eliptycznym realizmie doświadczeń pozwalającym na kondensację znaczeń. Wiąże ona idiom poetycki autora zbioru Gdy Bóg się waha z dykcją mistrzów dawnych i dawniejszych. Badaczka przypomina bazę liryki Polkowskiego, esej Poeta i jego miejsce na ziemi, gdzie pisarz

[…] cytuje tak różnych, lecz doskonałych autorów, jak: Cz. Miłosz, W. Broniewski, A. Zagajewski, K. Wierzyński; przywołuje też J. Iwaszkiewicza, W. Szymborską, Z. Herberta, R. Krynickiego, S. Barańczaka, O. Mandelsztama, S. Máraia, J. Brodskiego, S. Heaneya.

Ta lista to także przykład różnych wpływów genologicznej synergii na twórczość autora Głosów. Jego liryka staje się też okazją do postawienia odwiecznego pytania o to, czym jest poezja? Natomiast w kontekście poezji Polkowskiego badaczka też dodaje:

Jeśli jednak trzeba byłoby się zdecydować, przez pryzmat którego z filozofów najlepiej odbierać taką poezję, wybrałabym Emmanuela Levinasa. Objawienie się (epifania) „innego” to jego twarz, która staje się moralnym zobowiązaniem do współczucia i solidarności.

Tak przedstawia się, zdaniem Heck, najwyraźniejsza sygnatura liryki Jana Polkowskiego. Do swego opisu tej poezji autorka dodała także uwagi o intrygującej powieści Ślady krwi.

D. Heck, Genologiczne synergie. O eseistyce i beletrystyce w drugimdziesięcioleciu XXI wieku, Lublin: Polihymnia 2020.

okładka książki

Jeśli kopiujesz fragment, wklej poniższy tekst:
Źródło tekstu: Krzysztof Krasuski, W poszukiwaniu synergii, „Nowy Napis Co Tydzień”, 2021, nr 101

Przypisy

    Powiązane artykuły